Porażka

Niestety  Wojciechowi W. udało się obronić stołek wójta gminy Świlcza. W referendum wzięło udział tylko niewiele ponad dwa tys. mieszkańców. W Polsce skuteczność takich referendów wymusi niewiele ponad 10 procent. Więc szansa na odwołanie tego człowieka którego nazwanie nieudacznikiem to słabe słowo było niewielkie. Sama władza lokalna nie ułatwiała mieszkańcom zadania  i tak przykładowo w Świlczy i zmieniła lokalizacje jednego z dwóch lokali wyborczych. Sam musiałem pytać przewodniczącego komisji wyborczej który pod lokalem wyborczym uśmiechnięty prowadził rozmowy z lokalną „elylą” spod budki z piwem czy to tutaj można odwołać Wojciecha W. Do referendum poszły jedynie te osoby którym nasz Wójt podpadł, a jak widać ta ilość nie jest mała, i to jest pocieszające na przyszłość.

Mam nadzieję, że gdy za kilka miesięcy kolejna szkoła pójdzie pod nóż, a są takie plany (Wojciech W. wraz ze swoim kumplem zastanawiają się jeszcze na którą placówkę padnie wybór), Ci którzy nie poszli wczoraj do urn nie będą protestować, wszak popierają dotychczasową „słuszną” linię naszej władzy lokalnej.

Podziel się