Jeszcze dwa tygodnie

Wielkimi krokami zbliża się referendum o odwołanie ze stanowiska pewnej osoby o której sami wiecie jakie mam zdanie. I jeżeli w przypadku niedzielnego, warszawskiego referendum jest bardzo głośno to o tym świlczańskim …..cisza jak makiem zasiał. Nawet na stronach internetowych urzędu gminy trudno znaleźć jakąkolwiek informację na ten temat. Informacja Owszem jest, gdyż tak sobie „zażyczył” komisarz wyborczy ale trzeba poświecić sporo czasu aby to ogłoszenie zobaczyć. Nie wiem jak innym ale mnie się to udało ;)

Stałym czytelnikom bloga nie muszę chyba przypominać że mój dowód osobisty leży przygotowany, czyściutki, pachnący aby go użyć w słusznej sprawie. Nie muszę również pisać jak zagłosuję , to już nawet niemowlaki wiedzą ;)

Ale i tak postaram się wytłumaczyć dlaczego tak a nie inaczej postąpię.  Wszak z powodu wydatków na referendum nie powstanie na terenie gminy plac zabaw dla dzieci.  Jeśli to ma być taki plac dla dzieciaków jak w przedszkolu w mojej rodzinnej miejscowości to może nawet i lepiej że nie powstanie. Wójcie, zapraszam do Julki przedszkola na oglądanie dobrze urządzonego placu (ilość korzystających z niego dzieci jest zbliżona).

No ale do rzeczy.
Nie będę tak jak inni podnosił argumentu o tym że aby dostać pracę w tamtejszym urzędzie trzeba spełniać  jeden z dwóch podstawowych kryterium. pierwszy to musi już tam pracować ktoś z rodziny. Dobrze poinformowane ptaszki śpiewają że rekordzistce udało się zatrudnić cztery osoby. No to wcale się nie dziwię że trzeba oszczędzać na dzieciach skoro osoba odpowiedzialna za finanse gminy zajmuje się wyszukiwanie pracy dla najbliższych. Drugą ale troszkę trudniejszą „ścieżką kariery” jest legitymacja partyjna (takiej partii na P., która była już u władzy z niemal wszystkimi możliwymi koalicjantami). A teraz mała zagadka kto poda powód zatrudnienia obecnego sekretarza gminy. Czy to odpowiedź „a” ,”b” a może „a i b”?

A czym mnie podpadł wójt.
Po pierwsze oszczędzaniem na dzieciach, a także wypominanie na każdym kroku ile to na dzieci trzeba wydawać kasy. Podam troszkę inny powód niż likwidacja szkół.
Kilka lat temu do Systemu Informacji Oświatowej zostało wpisanych troje dzieciaków, na które świlczański urząd dostał pieniądze na realizację wczesnego wspomagania rozwoju. To są takie zajęcia dla najmłodszych dzieci z problemami rozwojowymi, które są prowadzone przez osoby do tego specjalnie przygotowane. To ile godzin miały te dzieci (MEN finansujący te zajęcia określa ich ilość jako 4 -8 godzin w miesiącu)? Z informacji przygotowanej przez gminnych urzędników wynika że są  bardzo hojni bo O, tak tak zero.

Od kilku lat tamtejszy ośrodek pomocy społecznej jest mocno innowacyjny. Specjalistycznych usług opiekuńczych nie prowadzą już zatrudnione tam terapeutki tylko zajmuje się tym wyłaniana co jakiś czas firma zewnętrzna. Aktualnie przetargi przeprowadza się co pół roku. W ciągu niespełna dwóch lat ceny oferowane przez zwycięskie firmy spadły o  jedną czwartą. Nie wiem czym to jest spowodowane ale gdy zwycięska firma staje ponownie do przetargu na kolejny okres jej cena jest już „realna” i tak się jakoś dziwnie składa że zazwyczaj jest najwyższa.

A teraz mała ciekawostka, jaka firma ostatnio najczęściej się ogłasza na stronach powiatowego urzędu pracy? Ta która obecnie na terenie Świlczy realizuje współfinansowane przez budżet państwa  SUO.  Firma chronicznie poszukuje terapeutów. Nie muszę nawet pisać jak wygląda poziom takiej terapii. Jeśli miałbym wybór czy takie SUO czy żadne to wybrął bym to drugie rozwiązanie. Ale znacie mnie i wiecie że nie dopuścił bym do takiej sytuacji. Wójt chyba nie wie jeszcze co to znaczy podpaść  pewnemu klubowi rodziców ;)

Jak czytam w prasie wywiady wójta jak by to było pięknie gdyby nie ci „cholerni’ uczniowie niepełnosprawni. Kilka tygodni temu rodzice walczyli o podział licznej klasy na dwie części. Jaki był argument wójta na nie….. bo w klasie są uczniowie niepełnosprawni i była konieczność zatrudnienia dodatkowych nauczycieli a to przecież kosztuje. Nie wierzycie…. na Julki fecebookowym fan-pege’u  jest link do artykułu. Biedak zapomniał tylko dodać że na to dostaje dodatkowe pieniążki i to wcale nie małe. Kilka lat temu gdy w lokalnym kwartalniku wójt opisywał wydatki na edukację, nie zapomniał wspomnieć o relatywnie małych kosztach dowozu uczniów  niepełnosprawnych do  Zespołu Szkół im. Unicef.

A teraz trochę prywaty. Komunikacja z gminnymi urzędnikami jest dość utrudniona. Uzyskanie jakiejkolwiek informacji graniczy z cudem. Nawet wnioski o udzielenie informacji publicznej niewiele pomagają. Mój ulubiony autor odpowiedzi ( pan J.) i tak napisze albo i nie to co uzna za stosowne.

To może dla przypomnienia malutki wykazik zaległości?
Nie dostarczono kopii ostatniego zeznania majątkowego pani Benii (tak ją wszyscy w urzędzie nazywają). Przesłany świstek papieru nawet po wydrukowaniu ma taką wartość merytoryczną, że nawet nie może być przydatny w wychodku.
Jakoś od kilku miesięcy urzędnicy nie mogą sobie przypomnieć jakie argumenty były za tym aby przedłużyć okres przebywania w żłobku dzieci które mogłyby iść do przedszkoli.  No chyba że tą szczególną okolicznością jest … szczególna okoliczność.
Na łączach internetowych grasuje jakiś pożeracz danych, gdyż do chwili obecnej nie dotarły do mnie kopie uchwał zatwierdzających statuty przedszkoli samorządowych.

A na koniec ostatni sukces wójta – nowy żłobek na 55 dzieci. Fakt, że na liście rankingowej organizatora konkursu gmina zajęła pierwsze miejsce ale chyba ktoś zapomniał wcześniej zrobić małe rozeznanie na rynku. Jaki był efekt ….w dniu inauguracji nowej placówki, obłożenie nie przekroczyło 50 procent.  A akcja zapełniania żłobka była prowadzona z wielkim rozmachem….części dzieciaków które mogłyby iść do przedszkoli oferowano do wyboru albo żłobek albo siedzenie w domu.

Podziel się
  • elwira

    Nasza SUO(zatrudniana bezpośrednio przez głogowski MOPS) jeżdzi do Świlczy,do Mikołajka i śmieje się,że robi to właściwie dla ideii,no i zżyła się z tą rodziną bardzo.Poza tym ma inne żródła dochodu i wiem,że to co robi dla naszych dzieciaków,robi z pasją.Ale wiem też,że reszta”terapeutów”to zupełnie przypadkowe osoby…Rozumiem w pełni Twoje stanowisko.Wykopcie tego buca ze stołka!:)

    • rodzice_julki

      Za kilka miesięcy nowy przetarg. Zastanawiam się czy ktoś zejdzie z ceną do 15 -złotych za godzinę;) I kto będzie większym idiotą – ten kto coś takiego zaproponuje czy ten kto taką ofertę zaakceptuje.