Degradacja Julkomamy

W ciągu ostatnich kilku dni Julkomama musi przyjmować na swoją klatę potężne ciosy ;) Po powrocie Julki do przedszkola, mama została zaczepiona przez pewną kilkulatkę. Musiała usłyszeć kilka cierpkich słów. A więc Julki koleżanka nie życzy sobie aby nasza córeczka robiła sobie labę od przedszkola. Musi chodzić od poniedziałku do piątku. Na szczęście soboty i niedziele ma wolne. Zastanawiam się co by było gdyby chodziły do tego przedszkola które jest otwarte również w soboty.

W środę wieczorem Julka wszem i wobec poinformowała, że tatuś dba o bezpieczeństwo rodziny, On wszystkim rządzi. Jula wraz mamą mogą być wyłącznie pomocnikami i słuchać poleceń taty.

Wraz z nowymi przedszkolankami w przedszkolu pojawiło się coś nowego – dyżurni. Każdego tygodnia jeden chłopiec oraz jedna dziewczynka pomagają przedszkolankach w utrzymaniu „porządku” w grupie.

Skoro to tata jest głową rodziny to powinien rozwiązywać trudne zadania. Julka zgłosiła rano pewien, bardzo „ważny” dla Niej problem. Niestety jest to zadanie niemal niewykonalne. Trzeba bowiem porozmawiać z przedszkolankami aby pozwalały do przedszkola przynosić ….telefony.

Nie chodzi o jakieś prawdziwe telefony ale o takie zabawkowe, które są dołączane do gazetek dla dziewczynek. Niestety przedszkolne „prawo” mówi jedno – dzieciaki mogą przynosić jedynie niewielkie pluszaki, i to służące wyłącznie jako przytulanki w czasie leżakowania.

A teraz pora na kilka nowych trudnych wyrazów które w tym tygodniu poznała Jula. Koleżanka chorowała na anglinę. Latawiec trzeba trzymać za kokrus. Żołnierze mają spadoochronny.

Jak ktoś zobaczy na ulicach Rzeszowa małe dziwadło z czerwonym odstającym czymś na głowie to zobaczy …Julkę. Julka zażyczyła sobie kupno ochraniaczy na uszy od zimna jak sama zainteresowana na to mówi słuchawek na zimę.  Julkomama zakupiła to coś w formie dwóch truskawek. No ale rano jest już zimno a takie słuchawki chronią wyłącznie uszy, a cała głowa była(by) goła. Dlatego dziś Jula do przedszkola poszła w żółtej czapce i na co miała ubrane truskawy  ;)

Podziel się
  • maria

    Fajnie a gdzie kupilscie takie fajne nauszniki ???

    • rodzice_julki

      U chińczyka, w ramach redukcji kosztów.