Baletowanie

Dzisiaj rano Julka zapragnęła iść do przedszkola w bluzce halloweenowej. Dwa lata temu kupiliśmy taką bluzkę na wyprzedaży za kilka złotych. Nie trudno się domyśleć, że bluzka sięgała do pępka, no ale ten jeden raz pozwoliliśmy Julce na trochę ekstrawagancji ;)

Wybierając Julkę popołudniu naszym oczom okazała się córeczka wystrojona w czarne nietoperzowe skrzydła oraz czarną opaskę na głowie. Julki grupa dziś miała niezłą zabawę, wraz ze swoimi ziomalami nawiedzała inne grupy krzycząc: cukierki albo psikus. Od niesfornej córeczki dowiedzieliśmy się rzecz jasna co było tym psikusem. Za brak cukierków kara była jedna – wysypanie gwiazdek na podłogę aby dzieciaki nie posiadające „łapówki” musiały sprzątać swoją salę.

A wieczorem była impreza w domu, ale zobaczcie sami….

YouTube Preview Image YouTube Preview Image

 

Podziel się