Rodzina patologiczna :)

Wczoraj po długiej przerwie odbyły się pierwsze po długiej dwumiesięcznej wakacyjnej przerwie grupowe zajęcia z muzykoterapii. Julka wstała już przed godziną 6 rano i była gotowa do drogi ;) Zajęcia zaczynały się tradycyjnie o godzinie 9-tej. Ojjj, ciężko było ją zatrzymać w domu przez te kilka godzin pozornej bezczynności.

A po zajęciach – wyjazd na wieś do dziadka. Nie będę opisywał dokładnie co robiła. Powiem tylko jedno, gdyby wieczorem dopadły nas pracownice miejscowej opieki społecznej, była by niezła afera. Dzieci z rodzin „niedostosowanych społecznie” wyglądały by na bardziej zadbane. Po wypraniu używanych cały dzień rajtuz, na dnie umywalki pojawiła się gruba warstwa osadu.

Wykopki ziemniaków nie są tutaj żadnym wytłumaczeniem. Julka zbierając z ziemi swój ziemniaczany plon zachowywała się jak prawdziwa dama z miasta. Ziemniaki z gracją brała w dwa place i delikatnie pojedynczo przenosiła do koszyka ;)

Ziemniaków było kilkanaście, ale przecież nie chodziło tu o rekordowe plony ale o samą uprawę.

Julka jest dumną posiadaczką nowych przedszkolnych butów. Fakt nie należą one do tanich ale powody takiego a nie innego wyboru są proste. Po pierwsze i najważniejsze, takie butki są zdrowe a po drugie bardzo wytrzymałe. Poprzednie dwie pary wytrzymywały przez cały sezon przedszkolny.

Miejmy nadzieję, że wybrany przez Julkę kolor (muszą być czerwone gdyż jest w grupie Biedronek) nie będzie powodował zamieszania w przedszkolu i już nie będzie chodzić z jednym swoim bucie a drugim kolegi, jak to się niekiedy zdarzało ;)

Buty Daniel

Jest tylko mały problem, Julka domaga się aby te stare oddać do sklepu.

A dziś kolejna niespodzianka,w południe okaże się jaki wybierzemy kierunek na wycieczkę. Póki co są trzy możliwości …

Podziel się