Urlop od wakacji

Julka ogłosiła publicznie, że idzie na urlop od wakacji. W końcu ;) Przez ponad tydzień była z Julkomamą u dziadków. Szczegółową relację z wyjazdy zda Julkomama jak tylko wróci z zakupów. Tak, tak, kobietom zostało jeszcze trochę pieniędzy z wyjazd i trzeba Je dobrze zagospodarować, np. kupując sto trzydziestą siódmą, letnią bluzkę, czy sześćdziesiątą ósmą torebkę.
Przez ostatnie dni Julka spała zdecydowanie dłużej, więc jutrzejszy poranek może być hardcorowy.
Może nie będzie jak tragicznie jak to wyglądało w przypadku jej przedszkolnego kolegi który przez ponad tydzień rozpaczał po powrocie do przedszkolnej rutyny. Pozsotało jeszcze jedne wakacyjne marzenie -spanie w namiocie, namiot jest rozłożony na Julki wiejskiej dzialce rekreacyjnej, ale Ona musi w nim spać w nocy. Żadne półśroski nie wchodzą w gę ;) Spanie ma być gdy świeci księżyc a nie słońce.
Nasz dzielny Tisio, wszystkim opowiada że się …utopił ;) Spokojnie, Julka siedząc w kole ratunkowym, oczywiście na brodziku, napiła się troszkę wody. I za żadne skarby nie da sobie wytłumaczyć, że się nie utopiła. Julka jak każdy „duży” pięciolatek wie lepiej.
Julomama musi dokładnie sprawdzić przyszłotygodniowy grafik z zajęciami, gdyż na Julkę czeka kolejna niespodzianka. Jest ona trochę bolesna, ale marzy o tym wiele młodych dam. Powiem to słowami naszej niespornej córeczki: Będę miała kolczyczki, bo jestem taaaką śliczną kobietą, modeleczką. Oznajmiając to Julkotacie kokieteryjnie przewracała oczami i poprawiała rozczochrane włosy.

Trzymajcie jutro rano kciuki, Julka kilka minut po szóstej będzie wstawać z łóżka by udać się do swoich dzieciaków.

Podziel się
  • oliwciowa mama

    Kciuki zaciskamy, a Julka niech już się nie topi :)