Sierpniowe pożegnania

Końcówka sierpnia to dla Julki czas dużych zmian. Już kilkanaście dni temu nasz Tisio przeprowadzi się do „nowej” sali. No może nie całkiem nowej ale gruntownie odświeżonej. Wcześniej uczyły się tam dzieci starsze o rok, więc Julka jest dumna z tego faktu. Może to nie upragniona i wymarzona szkoła, ale już może się nazywać starszakiem. W tych dniach również rzeszowski MOPS przeprowadza zmiany – następuje rotacja terapeutów pracujących z dziećmi w ramach specjalistycznych usług opiekuńczych. W tym roku zmiana dotknęła również Julkę. Po dwóch latach pracy z Julką odchodzi dotychczasowa terapeutka. Przychodząc do Nas poprzeczkę miała podniesioną bardzo wysoko. Nikt nie wiedział jak Julka zareaguje na taką zmianę, dodatkowo zbiegło się to z rozpoczęciem edukacji przedszkolnej. Julka szybko polubiła swoją nową panią (chyba z wzajemnością). Pracujący z Julką terapeuci muszą się naprawdę napracować, nasza córka chłonie wiedzę jak gąbka. Terapeuta musi wykazać się naprawdę dużą kreatywnością aby nasz Tisio się nie nudził.
Praca przez te dwa lata nie ograniczała się tylko do pokoju, pod czujnym okiem terapeuty uczyła się grzecznie zachowywać w sklepach, uczyła się jazdy na rowerze, jednym słowem była też praca w terenie :)
Wierzcie lub nie, ale to naszym dzieciakom jest tak samo potrzebne jak żmudna praca przy stoliku.
Przez ten czas Julka rozpracowała swoją panią A., pani A. poznała na wylot Julkę.
Julka potrzebuje nowego impulsu do pracy, a nowa terapeutka ma również świeże podejście do terapii.
Oj w środę Julka będzie się nieźle „gimnastykować” z nową panią, a co …dobrze Jej tak ;) (oczywiście mam na myśli Julkę)
Dziś Julkę spotkała jeszcze jedna smutna chwila – musiała się rozstać ze swoją kumpelą z przedszkola. Dziewczynka od września będzie chodzić do nowego przedszkola. Wbrew pozorom ta dziewczynka dużo pomogła Julce. To właśnie Ona była wzorem do naśladowania dla naszej córeczki, to właśnie ta dziewczynka wprowadzała Julkę w przedszkolne tajniki. To właśnie tej dziewczynce „zawdzięczamy” że Julka nie jada w przedszkolu większości owoców i warzyw.

Zarówno większej jak i mniejszej kobiecie dziękujemy za wkład w rozwój naszego Tisia ;)

Podziel się