Nieszczęścia chodzą parami

Lato nieuchronnie zbliża się ku końcowi. Julka nie może się z tym pogodzić. Chce aby dalej było ciepło. Niestety Julkę dopadło już pierwsze przeziębienie. W piątek w przedszkolu na leżakowaniu miała katar i kaszlała. Julce trudno wytłumaczyć, że jak jest przeziębiona to powinna leżeć pod kołderką, ewentualnie kocykiem. Udało nam się Ją namówić jedynie aby po mieszkaniu chodziła ciepło ubrana.

Niestety nieszczęścia chodzą parami i – zostaliśmy odcięci od Internetu. Przez kilka dni dostawca twierdził, że to nasza wina. No ale w końcu zjawił się specjalista, popatrzył, pomierzył i jest to wina …księdza który podniósł stawkę za dzierżawę kościelnej wierzy. Jedyny plus tej afery, jest taki że nie obowiązuje nas okres wypowiedzenia umowy, gdyż i tak zamierzaliśmy zrezygnować z ich usług. Tak więc przez kilka dni jesteśmy zdani na darmowy miejski Internet, który działa tak jak działa lub wykorzystywanie komórki jako źródła Internetu.

Ale został już zamówiony router wi-fi, trzeba podpisać umowę. i będzie można uzupełnić bloga o nowe prace plastyczne Julki. A możecie mi wierzyć ostatnio ma artystyczną wenę.

P.S. jak by ktoś jeszcze nie zauważył w ostatnich dniach zostało wprowadzone nowe zabezpieczenie antyspamowe. Mam nadzieję że nie będzie to dla Was przeszkoda nie do pokonania a ja będę miał mniej roboty przy usuwaniu śmieci ;)

Podziel się