Sklepowa samodzielność

Dziś nastąpił olbrzymi przełom w sferze społecznej naszego dzielnego Tisia. Julia po raz pierwszy w życiu była samodzielnie w sklepie i zrobiła niewielkie zakupy.

Ale o tym po kolei. Zaczęło się od tego że, wczoraj przed spaniem rozmawiałyśmy z Julią jak się robi zakupy. Julia dowiedziała się jakie czynności należy po kolei wykonać, a więc wziąć towar, stanąć do kolejki i zapłacić. Po południu byłam z nią na podwórku aż tu nagle Julia wypala mi że chce iść sama z palcu zabaw do sklepu po lody. Pomyślałam więc dobrze. Wybrałyśmy pobliski sklep gdzie Julię dobrze znano i o tej porze był mały ruch. Omówiłyśmy co córunia ma kupić – dwa lody, dla mnie rożka a dla niej takiego jakiego chce. Dałam znaczny zapas pieniędzy na wypadek gdyby te lody okazały się być najdroższymi w sklepie. Pieniążki, monety schowałam jej do kieszonki. I postanowiłam dyskretnie cieniować Julie. Ale to nie takie proste, bystry Tisio obracał się i sprawdzał czy, idę za nią. Z trudem przekonałam ją że na pewno poczekam i nie wejdę. Kiedy weszła po pewnym czasie weszłam za nią, schowałam się za filarem i patrzyłam co robi, obok znajdowała się pani która układała towar i dawała mi znaki czy Julia idzie. Trochę jej zajęło wybieranie lodów, wybrała dwa lody, uff… nie najdroższe i udała się do kasy. Słyszałam dobiegające z kasy odgłosy że za mało dała pieniędzy, ale przypomniała sobie że w kieszonce ma więcej. Zapłaciła a ja słyszałam zachwyty pani z kolejki pod adresem mojego dziecka: „ jaka dzielna dziewczynka”. Cały personel sklepu, znający dobrze naszą córkę, widząc poczynania Julii miał niezły ubaw. Wyszłam dyskretnie ze sklepu i czekałam pod drzwiami. Julcia wyszła i podała mi loda i oddała resztę. Nie ważne że lód był nie taki jak chciałam, nie ważne, że zapomniała o paragonie z kasy.

Duma mnie rozpierała. Szalałam ze szczęścia jaką mam mądrą córeczkę. To jedna z tych chwil których się na długo nie zapomina i dodają otuchy w tych gorszych momentach. Mam zamiar powtórzyć Juli wyprawę do sklepu tym razem po coś innego.

Podziel się
  • http://chmielakowo.blogspot.com Oliwciowa mama

    super :) dzielna dziewczynka i jaka już dorosła