Piknik rodzinny

Przez ostatnie dni uważnie oglądaliśmy wszelkie prognozy pogody – powód był jeden, na środę zaplanowano w przedszkolu wyjazdowy piknik rodzinny. Obawy o pogodę były bardzo duże, bowiem przez ostatnie dni poprzedzające to wydarzenie, było zimno i padał deszcz.Przedszkolaki były tak zdeterminowane, że w poniedziałek odbyło się czarowanie pogody. Jeszcze we wtorek były niewielkie opady deszczu, środa od rana była słoneczna, tylko gdzieniegdzie na niebie było widać malutkie chmurki. Piknik był połączony z obchodami dnia matki, ojca oraz dziecka – wszystko w jednym. Dla Julki było to ważne wydarzenie – taki piknik miał być pierwszym w Jej życiu. Była pełna dowolność Kontynuuj czytanie →

Podziel się

Zaginął tata

Dziś Julkę spotkało wielkie nieszczęście- zaginął Jej ukochany tata. No może nie do końca się zagubił jak to moja córeczka mówi – ale nie było go tam gdzie miał być. Julka wie, że we wtorek gdy kończą się zajęcia grupowe czeka na Nią cierpliwie tatuś. Tak już jest i nie ma nad czym dyskutować. Dzisiaj Julka kończy swoje zajęcia, rozgląda się a tatusia nie ma. Wszem i wobec ogłosiła że tata się zagubił i musi na niego czekać aż się odnajdzie. Spokojnie, tata się nigdzie nie zagubił – kilkadziesiąt metrów od Julki, w mieszkaniu zajęty był drobnymi pracami stolarskimi. Po Kontynuuj czytanie →

Refleksje matki

Wczoraj, tak jak wiele innych kobiet obchodziłam Dzień Matki. Dla mnie, Julkomamy, jest to dzień szczególny. Ludzie często zadają mi pytanie jak to jest być mamą dziecka niepełnosprawnego, w moim przypadku autystycznego, odpowiadam – zwyczajnie. Tylko trzeba chodzić na różne zajęcia, dużo wybaczać, ale czasem muszę być bardziej stanowcza wobec córki. Kocham moje dziecko z całego serca. U nas już od początku było coś nie tak. Najpierw kiedy Julcia miała 3 miesiące okazało się że ma zwiększone napięcie mięśniowe i zmiany w mózgu. Wówczas rozpoczęliśmy żmudną rehabilitacje, z ciężkim sercem musiałam robić mojej ukochanej córeczce masaże voyty i chodzić na Kontynuuj czytanie →

Koniec z łóżko-trampoliną

Wśród zachowań typowych dla autyzmu często wymienia się niechęć do zmian. Zawsze sądziłem że jakoś to nie pasuje do Julki. Zachodzące w mieszkaniu zmiany przyjmowała obojętnie lub z lekkim zainteresowaniem. Gdy urządzaliśmy dla Niej pracownio – pokój cieszyła się tym. Do dziś nie zapomnę jak chciała mi pomóc i gotowe wymalowane na zielono ściany poprawiła wałkiem na kolor różowy, gdyż na taki malowałem drugi pokój. Już kilkukrotnie widziała jak zmienialiśmy niektóre meble w mieszkaniu, bowiem część mebli odziedziczyliśmy po babci Julkomamy. Teraz przyszła kolej na małżeńskie łóżko a przyczyną podjęcia takich a nie innych kroków nie był wiek mebla – Kontynuuj czytanie →