Wiosna wita nas modowo

Po długim oczekiwaniu Julka wczoraj ogłosiła wszem i wobec że już jest wiosna. Rzeczywiście był to najbardziej słoneczny i ciepły czwartek od wielu tygodni. Nasz Tisio był prze szczęśliwy, że mogła ubrać cieńszą kurtkę gdy szła z mamą do sklepu. Niestety ten tydzień spędza z dala od przedszkolnych ziomków i ziomalek – kaszel jak zaatakował tak nie chce odpuścić. No ale jak już nastała ta wiosna, to Julka postanowiła że będzie wiosennie ubrana paradować po mieszkaniu. Wykorzystała chwilę nieuwagi zazwyczaj czujnej mamy i oto efekt:

modamodamoda

Julka była przeszczęśliwa – mogła pobawić się w modelkę. Troszkę mniej zadowolona była mama, która chyba musi się pogodzić z faktem że będzie się musiała dzielić ubraniami z córką. Do czego to doszło, a już niektórzy mówią że będzie jeszcze gorzej. Aż strach się bać ;)
Dla jednej sukienka jest mini dla drugiej maxi sexi. Ciekaw jestem czy możliwe jest odwrotne rozwiązanie – aby to mama chodziła w ciuchach córki ;) To mogło by być interesujące.

A co tyczy tej wiosny – Julka chyba się pomyliła, gdyż dzisiaj od rana pada zimny deszcz.

Podziel się