Dalej zima

Zima niestety nie odpuszcza, walczy dalej. W Wielki Piątek, Julka wracała z przedszkola gdy z nieba padał intensywnie śnieg. Na efekty nie trzeba było długo czekać. Nasz Tisio nie mógł się doczekać wyjazdu do dziadków do Sarzyny, niestety przyplątało się choróbsko i upragniony  przejazd autobusem i pociągiem trzeba było odłożyć na  później. Ale ciiiiiiiiiiiisza ….Julka nie wie że mama samotnie pojechała odwiedzić dziadków – Julka do tej pory trzyma zakupione specjalnie na wyjazd słodkie przekąski, w takiej żyje nieświadomości ;)

Od kilku dni Julkę fascynuje medycyna, za dużo czytaliśmy Jej o pobycie żółwika Fraklina w szpitalu. Czytanie , nie polega wyłącznie na przeczytaniu samego tekstu. Musimy fachowo wyjaśniać każdą ilustrację w książeczce. Im bardziej fachowe nazewnictwo tym lepiej.
Wczoraj  swą wiedzę medyczną zaprezentowała w praktyce. Pacjentem była pluszowa żaba z mechanizmem w środku. Stan pacjenta był bardzo poważny, potrzebna była kroplówka. Julka w tym celu wykorzystała plastikowy przyrząd do odsysania katarku. Żaba przez niemal cztery godziny leżała podłączona do specjalistycznej aparatury.  Niestety, wszystko na nic – żaba nie przeżyła operacji.

A jak spędziliśmy Dzień wiedzy o autyzmie? Oczywiście na niebiesko ;) Julka ubrana w niebieskie getry i koszulkę z wizerunkiem jednej z ulubionych postaci z bajek paradowała po pobliskiej galerii handlowej. Musieliśmy zakupić  kolejne książeczki o  zielonym  żółwiku.

Niestety meteorolodzy są nieugięci i ciągle opowiadają że zima jeszcze potrwa 2 tygodnie. Póki co czekamy na wiosnę za oknem, nowo zakupiony rower już jest gotowy do nauki jazdy.
Tylko jak Tisiowi wytłumaczyć że trzeba kręcić pedałami aby rower mknął do przodu?

Podziel się
  • http://chmielakowo.blogspot.com Paulina Oliwierkowa mama

    my z zakupem roweru Majuli czekamy, ale Oliwka stoi wymyty i gotowy do jazdy :)

    Ponoć dziś ostatni dzień ma sypać, więc tyle dobrego, że może już nic nie przybędzie