Galaretkożerca ;)

Julka wczoraj postanowiła sprawdzić w jakim stanie są huśtawki na przydomowym placu zabaw u dziadka. Dziadkowi rzecz jasna nie trzeba było dużo mówić …prośby wnuczek są dla Niego rozkazem ;) Nasz dzielny Tisio chciał pomóc przy odśnieżaniu śnieżki do huśtawek, no ale dziadek był nie przygotowany …nie posiadał dla Julki małej łopaty, były tylko grabki. Julki to nie załamało, próbowała rozgarniać śnieg, tym czym miała. Dzielnie walczyła z zaspami, aż się poddała i trzeba było brnąć niemal po kolana w śniegu do upragnionego celu. Ale warto było…. a uczucie gdy oponiasta huśtawka trze o śnieg to niesamowite przeżycie.
oponiasta huśtawka
śnieg kontra huśtawka
pogromca zasp
Zaspy pokonane
Dzieckiem to nie można się pochwalić. Po południu całą rodziną Julka udała się na małą skromną uroczystość. Oczywiście była gościem pełną gębą, no tylko to dobre wychowanie pozostawiało wiele do życzenia. Na syto zastawionym stole zauważyła placek z galaretką. I się zaczęło … zachowywała się jakby nic nie jadła co najmniej od trzech dni. Rzuciła się na placek jak wygłodniały dziki zwierz. Najbardziej smakowała Jej galaretka z kawałkami owoców. Wszyscy którzy znają dobrze naszą niesforną córeczkę, wiedzą że Ona NIE jada galaretek i owoców pod jakąkolwiek postacią. Ileż to razy mama, babcia, ciocia robiły galaretki – Julka tylko nabrała kawałeczek na łyżeczkę i gdy przekonała sie co to jest momentalnie pluła. A tu jeszcze opowiadała jaka to pyszna galaretka ;) Cud…

* Przepraszam za jakość zdjęć … dokumentacja fotograficzna wykonywana telefonem komórkowym ;)

Podziel się