Bal za nami

My rodzice, chyba za bardzo martwimy się o swoje dzieci. W sobotę jak już zapewne wiecie, my julkorodzice poszliśmy na bal karnawałowy. Nie robiliśmy niczego z zaskoczenia, kilka dni wcześniej wszystko dokładnie Julce opowiedzieliśmy. A więc tak – przedszkolaki mają zabawy w dzień, a dorośli idą na zabawę w nocy, jak jest ciemno. Aby naszym rodzinnym maluchom nie było smutno zorganizowaliśmy u dziadka bal piżamowy, zakupiliśmy napoje, popcorn. Troszkę baliśmy się, chwili gdy będziemy wychodzić z domu, dziewczynki mogły bowiem zacząć histerycznie płakać, Ale gdzie tam, tak były pochłonięte zabawą, że powiedziały tylko papa i ze na nas czekają. Zarówno ich jak i nasza impreza była przednia. Jula poszła spać tuż przed godziną 22-gą. Spała razem z młodszą kuzynka pod czujnym okiem dziadka który pilnował aby nie pospadały na podłogę. Gdy wróciliśmy do domu przed godziną 4-tą, Julka się przebudziła i na szybko zdała nam relację co robiła na swojej imprezce. Niestety maluchy szybko regenerują siły i już przed godziną 7-ną rano, Jula wstała i domagała się zabaw z rodzicami. Tatuś chcąc niechcąc musiał uczestniczyć w szaleństwach córki, mama bowiem musiała jechać na swoje zajęcia. Dziewczynki za pełną zgodą dziadka postanowiły wspólnie w łazience odbyć poranną toaletę. Oczywiście nie mogliśmy im przeszkadzać. Ale z upływem czasu z za łazienkowych drzwi dochodziły coraz bardziej niepokojące dźwięki. trzeba było zaintesować sie dlaczego, maluchy mają taki dobry humor. Otwieram więc drzwi i co widzę….potop. Ta mniejsza stoi na małym stołeczku, Julka po kostki jak bocian stoi w wodzie, z umywalki przelewa sie woda. Dziadek sam dobrowolnie, zaczął ścierać wodę, a my musieliśmy przebierać małe damy. Suche były tylko majtki. Gdy już wyschły, mogły iść z dziadkiem na sanki – chyba w ramach nagrody za dobre poranne zachowanie.
Oczywiście na Julka była na balu ze swoją szmacinką – Izą. Iza po raz pierwszy wczoraj była z wizytą z Julką w przedszkolu.
Skoro Julka tak świetnie sobie bez nas poradziła, to może trzeba będzie się wybrać na kolejny bal?

Podziel się
  • http://antulek.blogspot.com AntosiowaMama

    I do kina! Ba, nawet do teatru!!! Wielkie brawa dla Julki!

  • http://www.dlakubusia.com.pl zosia

    SKĄD JA ZNAM TE KĄPIELE,LEJĄCĄ SIĘ WODĘ DO WANNY???KUBUŚ UWIELBIA SIĘ KĄPAĆ I OCZYWIŚCIE TAK CHLAPAĆ AŻ WODA SIĘ WYLEWA. FAJNIE ,ŻE WYJŚCIE SIĘ UDAŁO. OBY TAKICH WIĘCEJ. ŚLICZNY WIDOCZEK ZA OKNEM MACIE. POZDROWIENIA.