Biedny koala

Wczoraj Julka wszem i wobec ogłosiła że nie więcej nie pójdzie do przedszkola, to że nie pójdzie do starego to wiedzieliśmy ale co gorsze stwierdziła że również nie zamierza chodzić do nowego. Będzie sobie siedzieć w domku i spokojnie oglądać bajki. Ale jak to z kobietami, już wczesnym popołudniem zmieniła zdanie i ogłosiła że jednak decyduje się chodzić dalej.
Julce trudno jest przyzwyczaić się że musi się dzielić z paniami z innymi dziećmi. Wcześniej swoją panią miała niemal na wyłączność. Troszkę jest o to zazdrosna, jak bowiem inne dziecko może lubić „Jej” panią. No ale po to zmienialiśmy przedszkole aby uczyła się takich rzeczy.
Początkowo planowaliśmy przyprowadzać naszą damę do przedszkola o podobnej porze jak to było w poprzedniej placówce, czyli nieco przed godziną. W przedszkolu do tej godziny przychodzące dzieci gromadzą się w jednej, gdzie pod czujnym okiem opiekunek spędzają swobodnie czas. No wiadomo im późniejsza godzina tym dzieci jest więcej, i chyba to Julkę troszkę przeraża. Dziś przyszliśmy kilkanaście minut wcześniej, dzieci było mniej i było lepiej. Młoda usiadła obok bawiących się dziewczynek, była mniej zagubiona. Porozmawiamy jeszcze o tym ale może trzeba będzie przyprowadzać damę troszkę wcześniej.
Prawdopodobnie z powodu choroby przez ostatnie dni w przedszkolu nie ma Jej „przyjaciółki”, dziewczynki z którą jak sama twierdzi bardzo lubi się bawić. Codziennie rano pyta nas czy kumpela będzie na Nią czekała.
W poprzednim przedszkolu Julka miała swoją „ulubienicę”, bardzo lubiła o Niej opowiadać. Wiedzieliśmy jak dziewczynka była ubrana, co robiła, co jadła na śniadanie. Nie inaczej jest i teraz, też wszystko wiemy o pewnym dziecku. Ale spokojnie, nie będziemy tej tajnej wiedzy upubliczniać ;)
Julka na swój sposób rozumie to wszystko co się wokół Niej dzieje, dlatego czasem trudno jest nam dowiedzieć się jak spędziła dzień. Często musimy od kilku stron pytać o jedną rzecz. Nie można też Julki pytać wielokrotnie o to samo, bardzo Ją to irytuje. Niekiedy musimy sami domyślać się pewnych szczegółów, kto bowiem na obiad w przedszkolu gotuje fasolę z makaronem.
Ponieważ Julka wstaje rano zdecydowanie raźniej, może troszkę czasu poświęcić na poranną terapię. Spokojnie, top Julka jest terapeutką – dziś pluszowy miś koala miał zajęcia z gimnastyki korekcyjnej. Oj misiowi nie bardzo chciało się ćwiczyć, nie dziwię mu się, zajęcia o 6.30, no bez przesady ;)
Zmiana przedszkola to nie jedyna zmiana jaka czeka na Julkę w styczniu. Po kilku latach zmieniamy ośrodek wczesnej interwencji. Powód jest prosty – kilka razy w miesiącu będzie spotykać się z paniami które zna z poprzedniego przedszkola. Udało się nam nawet załatwić zajęcia u pewnej bardzo ważnej osoby w życiu Julki. Niestety będzie się to wiązało z koniecznością pogodzenia tych zajęć z pobytem w przedszkolu.

Podziel się