Wpis podsumowujący

I znowu kolejny rok za nami, przyszedł więc czas na małe podsumowanie tego co się przez ostatnie 12 miesięcy wydarzyło. Kilkanaście dni temu minęły trzy lata od uzyskania diagnozy potwierdzającej u Julki autyzm, kończący rok był więc rokiem kontynuacji dotychczasowych terapii. Niemal cały rok poświęciliśmy na jak najlepsze przygotowanie na przełomowe wydarzenie w życiu Juli – rozpoczęcie edukacji w normalnym przedszkolu. Jeszcze w styczniu wszystko było w sferze ogólnych planów, wiedzieliśmy mniej więcej jakie są nasze oczekiwania ale nic poza tym. W tym miejscu pragnę podziękować dotychczasowemu przedszkolu, które wszystko zorganizowało a my na kilka dni wcześniej dowiedzieliśmy się że Julka rozpoczyna zajęcia integracyjne. Przez te dziewięć miesięcy Julka uczestniczyła w zajęciach w kilku grupach wiekowych. Pozwoliło to na lepsze poznanie mocnych i słabych stron Julki. O ile wiedzą dorównywała a nawet przewyższała niekiedy dzieci o rok starsze to w sferze społecznej było dużo gorzej. Sądzimy, że wybór takiej a nie innej grupy w nowym przedszkolu jest wyborem optymalnym. Póki co Julka nie może się doczekać zajęć w nowej placówce. Może nie uwierzycie ale przez ostatnie dni, codziennie rano pyta czy idzie już do swoich nowych kolegów i koleżanek.

W czerwcu Julka wraz z tatą przeżyła próbę samodzielności – całe pięć dni bez mamy. I chyba próba została zaliczona gdyż mama miała do czego wracać. Mama zachęcona samodzielnością reszty rodziny, postanowiła dalej się kształcić i od października studiuje podyplomowo terapię pedagogiczną.

Mijający rok to także niewielkie przemeblowanie w zespole terapeutów pracujących z Julką, po części są to zmiany od nas niezależne (jedna z terapeutek niedługo zostanie szczęśliwą mamą), po części była to potrzeba zapewnienia lepszej rehabilitacji Julki i po raz pierwszy w tym gronie pojawił się mężczyzna.

Koniec roku to dobry moment na podziękowania tym wszystkim którzy przyczynili się do wszelkich sukcesów i postępów w pokonywaniu autyzmu w minionym roku. Jak pewne się domyślacie tych osób jest bardzo dużo. Są to między innymi:
– pracownicy dwóch rzeszowskich przedszkoli,
– pani Marta która od ponad trzech lat układa interesujące i wymagające programy terapeutyczne,
– terapeuci ze Stowarzyszenia Titum,
– terapeutka pracująca z Julką w domu,
– nauczycielki ze szkoły im. Unicef realizujące Wczesne Wspomaganie Rozwoju,
– anonimowe osoby które przekazały na subkonto Julki swój 1 % podatku,
– oczywiście nasze rodziny,
– i wiele innych które w jakikolwiek sposób nas wspierali…

W tym miejscu pragnę podziękować szczególnie dwóm młodym kobietom – pani Dorotce i pani Eli, które już nie będą pracować z Julką a przez ostatnie półtora roku włożyły sporo energii w wychowywanie naszej niesfornej córeczki.

Ten wpis to także dobry moment na podzielenie się pewnymi przemyśleniami. Na tym blogu od czasu do czasu pojawiają się różne nasze przemyślenia, dlatego teraz ograniczę się do jednego.
Rodzicu, nie wstydź się swojego dziecka niepełnosprawnego! Proszę mi wierzyć niekiedy próby ukrycia tego oczywistego faktu są po prostu żałosne.

Nie wiem jak Wy, ale Julka już chłodzi swojego szampana ;)

Wszystkiego Naj.., Naj… w 2013 roku!

 

Podziel się
  • http://chmielakowo.blogspot.com Paulina Oliwierkowa mama

    oj czego można Wam życzyć samych sukcesów i uśmiechu

  • http://www.pomocdlajustynki.pl Danuta mama Justynki

    Od nas dla Was także wszystkiego dobrego w Nowym Roku, samych progresów i żadnych regresów życzymy Julce, a Wam rodzicom wytrwałości i cierpliwości na każdy dzień.