Mikołajkowy tydzień

Julce nie można prezentów od Mikołaja wręczać jednorazowo, nie potrafi się wtedy cieszyć. Duża ilość prezentów przeraża ją, każdą otrzymaną rzeczą pobawi się kilka minut i wszystko wraca do normalności. Nauczeni doświadczeniami z poprzednich lat staramy się tak wszystko organizować aby Mikołaj przychodził przez kilka dni. W tym roku pierwszy Mikołaj przyszedł w środę. No może nie przyszedł,a Julka poszła do Mikołaja. W tym dniu w Stowarzyszeniu do którego wieczorami chodzimy na zajęcia, pracujący z maluchami na zajęciach grupowych wolontariusze zorganizowali wizytę dla dzieci niespodziankę – odwiedziny Świętego Mikołaja wraz z reniferami o oczywiście workiem prezentów. Mikołaj jak Mikołaj na Julce nie zrobił szczególnego wrażenia, ale ta torebka z cukierkami to zupełnie inna historia – nasza córeczka postanowiła okraść z wszystkich słodyczy tego pana w czerwonym stroju i długiej białej brodzie. Co się działo później tego do końca nie wiemy – jedno jest pewne po godzinie Julka wyszła z sali zadowolona z pluszowym reniferkiem. Była dumna że mogła chwilkę mieć na głowie mikołajową czapkę. W czwartek to już wizyta Mikołaja w przedszkolu.Skąd ten Mikołaj ma takie dobre informacje odnośnie marzeń Julki. Julce tak bardzo spodobał się otrzymany prezent, że bezpośrednio po powrocie do domu musiała wykonać telefon do taty aby wszystko opowiedzieć. I to by było wszystko co Julka otrzymała ;) Spokojnie, bez obaw ten najważniejszy Mikołaj przyjdzie dziś w nocy. Julka wie co dostanie, wszak wielokrotnie informowała i przypominała o tym Mikołajowi. Pamiętała też że prosiła o sukienkę baletnicy. I dzisiaj od rana sobie o tym nam rodzicom przypomniała. Postanowiliśmy wcześniej że, żadnej sukienki nie będziemy kupować – kolekcja tych które już posiada ledwo mieści się w szafie.Co tu robić? Julka nie odpuści. No trudno trzeba improwizować, wiem wiem nie ładnie oszukiwać małe dziecko ale nie ma innego wyjścia. Dobrze że Julka nie wie dokładnie jakie posiada stroje balowe. Zapakowaliśmy do pudełka jedną z (prawie) nowych sukienek, następnie zadzwoniliśmy na mikołajową infolinię i zaproponowali aby tą sukienkę przyniósł wcześniej i zostawił pod drzwiami do mieszkania. Julce bardzo spodobał się prezent – od razu musiała zobaczyć jak wygląda w nowej kreacji. Pudełka z zakupionymi prezentami czekają zapakowane tak aby w nocy mógł je Mikołaj zostawić koło łóżka ;) Ech…… jutro to dopiero będzie się działo. Dobrze że w niedzielę nie ma żadnych zajęć, bo o jakiej terapii nie mogłoby być mowy. A może jeszcze czeka na Julkę prezent o którym My nic nie wiemy?

Podziel się