Słońce za oknem

Dla znużonej chorobą Julki obserwującej zewnętrzny świat zza okna niedzielny poranek wydawał się ciepły i słoneczny. Dlatego postanowiła że po kilku dniach kiedy było pochmurno dziś już na pewno będzie mogła iść na upragniony plac zabaw. Niestety coraz trudniej wytłumaczyć  czteroipółletniej dziewczynce jak o sobie mówi Jula że nie można wychodzić z domu. Bo ile można malować, rysować oglądać bajki, jak mały człowiek czuje się niemal zdrowy. Już nawet przepakowywanie drogocennych skarbów z torebki do torebki, z torebki do plecaka i na odwrót powoli staje się nudne. To może by tak coś pogotować na swojej mini kuchence, sklepowy koszyk na kółkach jest pełen produktów, dlatego wyjdzie coś pysznego. Julka zaczęła od gotowania zupy pomidorowej dla mamy, nic bardziej trudnego wszak można wykorzystać puszkę z pomidorami. No ale dla taty trzeba ugotować lepszą potrawę – a może by tak zrobić zupę  cebulową. Julce nie trzeba długo mówić, tylko gdzie jest ta nieszczęsna cebula. Kilkuminutowe poszukiwania nie przyniosły rezultatu – cebuli brak. No trudno myśli mały kucharz, cebuli nie ma, ale są inne warzywa i owoce. Przecież nikt nie zabroni aby podczas gotowania zupy cebulowej wykorzystać, ogórki, brokuły, szparagi, paprykę a nawet kukurydzę. No dobra,myśli Jula,  skoro w garnku wylądowały już takie warzywa to może by tak dorzucić jabłka i winogrono – tacie na pewno posmakuje taka zupa ;)

No ale skoro była uczta dla podniebienia to może by tak rodzicom zaserwować coś dla mózgu. Julka postanowiła rodzicom zadawać zagadki które poznała ucząc się z książki Zagadki Smoka Obiboka, niestety musimy przyznać że nie wiedzieliśmy nie tylko o tym że nasza córeczka uczy się z takiej książki ale nie wiedzieliśmy że w ogóle taka publikacja istnieje. Co z nas za rodzice. Nie martwcie się, Julka nie potrzebowała tej książki – wystarczyły Jej pomięte zapisane kartki.

 

A na koniec wieczorny widok z okna z mieszkania Julki.

Julka swoimi stwierdzeniami wielokrotnie nas zaskakuje, nie inaczej było dzisiaj.  Czy wiecie jak nazwać  burzę z piorunami i obfitymi opadami deszczu. To wg Juli jest burza błyskawiczna. Genialne ?

Podziel się
  • http://majaowooskarkowo.blogspot.com Mama Mai i Oskarka

    Na pierwszy rzut oka ten krajobraz wygląda jak kamienne kręgi z Stonehenge ;)
    A błyskawiczna burza jest genialna :)

  • http://chmielakowo.bloog.pl chmielakowo

    Oj bardzo genialne :) i przepis na zupe tez :)

  • http://www.pomagamyzosi.pl Dorota – mama Zosi

    ale super zdjęcie:-)

  • Kasia

    moze wykorzystam pomysł na zupe i zaserwuje mezowi, moze w koncu pomysli ze czasem i on moze cos ugotowac?