Puzzle na sobotę

Ospa wietrzna to dla zarówno dla dziecka jak i rodziców uciążliwa choroba. Po kilku pierwszych dniach choroby w których występuje gorączka i pojawiają się nowe ogniska zapalne na skórze następuje pozorny spokój. Dziecko czuje się dobrze, jest w pełni sił a musi siedzieć w domu. Jula bardzo chce z mamą iść do sklepu. I co tu zrobić? Przecież nie można z Julką wyjść na zakupy, nie można też głośno mówić o potrzebie wyjścia do sklepu.  Zawsze można zamówić zakupy przez telefon ;) A gotową torbę z zakupami odebrać od kuriera pod blokiem. Chyba domyślacie się że to tylko taki podstęp. Wcale nie zamawialiśmy żadnych zakupów, musieliśmy tylko jakoś podstępem uspokoić Julkę i uzasadnić potrzebę wyjścia mamy i późniejszego powrotu z zakupami. Ale Jula ma cztery i pół roku i nie można Jej wciskać kitu. Gdy tylko mama zamknęła drzwi, nasza kochana córeczka przystawiła sobie taboret do blatu w kuchni i zaczęła obserwować czy oby na pewno pojawi się ów kurier z zakupami. Ufffffff dobrze, że z okna na piątym piętrze nie widać parkingu pod blokiem ;)

Julce coraz bardziej się nudzi. A Jula i nuda to mieszkanka wybuchowa.  Trzeba ją czymś zająć – dziś przyszła kolej na układanie puzzli. Ich  spore rozmiary powodują że można je układać wyłącznie na podłodze. Julkę trzeba mocno mobilizować do skończenia układania. Po początkowej euforii spowodowanej nową zabawą szybko następuje znużenie a przecież trzeba ułożyć cały wzór.

 

Zastanawiacie się zapewne jak wygląda Jula. Oto Ona

Podziel się
  • http://www.dzielnyfranek.blogspot.com dzielny Franek

    Oj…zdrowiej Juleczko szybciutko.

    • rodzice_julki

      Szybko wraca do zdrowia…. na środę zapraszamy terapeutkę do domu ;)

  • http://majaowooskarkowo.blogspot.com Mama Mai i Oskarka

    Ach ta ospa. Jak widać rozsiała się po całym Rzeszowie.
    Zdrówka dla Juleczki!