Sklepowy kolega

Dziś po przedszkolu była zaplanowana wizyta w przychodni. Wsiadłyśmy w autobus, Julia po drodze zaczęła przysypiać. Musiałam ją co chwile przebudzać. Ale niestety usnęła na dobre. Wyniosłam Jule na rękach na naszym przystanku, gdzie zawsze wysiadamy jak idziemy do domu. Na szczęście Julcia szybko ożyła na słowo idziemy do sklepu Centrum. Tu nasza ukochana córcia postanowiła całą rodzinę obdarować swoim przysmakiem – bułkami. Nabrała je do papierowej torebki głośno licząc do siedmiu. Po wyjściu ze sklepu Julcia była bardzo zdziwiona że nie idziemy do domu a czekamy na przystanku na kolejny autobus. Wsiadłyśmy i jechałyśmy trasą której Julia nie zna. Była bardzo zdziwiona i zainteresowana. Kiedy wysiadłyśmy Julia wiedziała już, że celem naszej podróży jest przychodnia. A tam jak zwykle – kolejka i opóźnienie. Na szczęście w części dziecięcej przychodni jest wiele atrakcji – stolik i kredki z kolorowankami a także zabawki. Najpierw Julcia grzecznie bawiła się przy stoliku w rysowanie z nowo poznaną koleżanką. Po chwili znalazła wielkie auto i jeździła nim po podłodze oczywiście, nowo poznana koleżanka też się przyłączyła do zabawy. W drodze powrotnej była zaplanowana wizyta w pobliskim sklepie. Koło sklepu stoi bankomat. Tam stała pani z chłopcem niewiele starszym od Juli. Nasza Julka oczywiście musiała go zaczepić. Później okazało się, że oni również udali się na zakupy tam gdzie my. W sklepie nastąpiło już prawdziwe zapoznanie. Jak komicznie wyglądało gdy za odchodzącą naszą córką Jej nowy wielbiciel wołał głośno ” Julka, Julka, Julka”. Ja i Jego mama oraz inni świadkowie sceny się tylko uśmiechali, ale to nie koniec. W kolejce do kasy okazało się, że wielbiciel wraz mamą stoi zaraz za nami. Więc maluchy znów miały okazję porozmawiać .Tym razem zaczęły się popisy kto jest mądrzejszy. Oczywiście zabawę zainicjowała Julia ” powiedz: ….” i zaczęło się wymądrzanie kto lepiej wypowiada głoski poszczególne. Gdy tak maluchy odpytywały wzajemnie się odpytywały, my mamy też zdążyłyśmy zamienić kilka słów. Okazało się, że Juli kolega jest o rok starszy. W sklepie trudno im było się rozstać podali sobie ręce, powiedzieli ” cześć” i rozeszli każde w swoją stronę. Może się jeszcze spotkają….

Podziel się
  • Anna

    Sa takie miłe i „normalne chwile”
    głosik oddany udanej niedzieli

  • Kasia

    No no kto wie.. a swoją drogą fajnie ze Julka tał szybko i łatwo nawiązuje kontakty, pogratulować

    • rodzice_julki

      Łatwo nawiązuje kontakt, ale niestety szybko ją to nudzi. Nie potrafi podtrzymać rozmowy i zabawy z dziećmi.

  • Anna

    Witaj Julko, witajcie rodzice Julii.
    Życzę wam dużo siły i miłości.
    Trzymam za Was kciuki.
    Życzę wam wszystkiego dobrego, z całego serca.

    Zainteresowałam się tematem autyzmu, gdyż zostałam brzydko pisząc zmuszona do przeczytania dwóch książek : ,,Kaj znów się śmieje” i ,,Przebudzenie naszego dziecka. Zwycięstwo miłości nad chorobą”. Czytaliście te książki? Jeśli nie, to serdecznie polecam. Może wam pomogą.

    Pozdrawiam i życzę miłego wieczoru. Będę tu zaglądała częściej i śledziła poczynania Julii. Trzymam kciuki, i wierzę.