Nie ma taty

Po raz pierwszy w swoim życiu Julka spędziła całe trzy dni bez taty w domu. O tym fakcie wiedzieli wszyscy, nawet Ci którzy nie chcieli o tym wiedzieć ;) Jula po prostu pytała mamę kiedy wróci tato – robiła to w sklepie, na przystanku czy nawet w autobusie. Robiła to tak, że mniej zorientowani mogli sądzić że Julka rośnie i rozwija się w rozbitej rodzinie. Tak się szczęśliwie złożyło ,że powrót taty z wyjazdu służbowego pozwolił na zrobienie Julce niespodzianki. Dziś po raz pierwszy od kilku miesięcy Jula została odebrana z przedszkola przez tatę. Już tradycją stało się, że po wyjściu z przedszkola albo podczas drogi lub na samym przystanku nasz dzielny Tisio spotyka babcię. Ponieważ tato oczywiście jest mniej zorientowany w niektórych sprawach, zapytał swoją córeczkę którędy trzeba iść aby spotkać babcię. Julka dokładnie tłumaczyła którędy trzeba iść. Robiła to tak dobrze, że efekt był łatwy do przewidzenia – ta dwuosobowa grupa dotarła na inny przystanek ;) I na właściwy autobus, którym zazwyczaj Julka wraca razem z mamą i babcią musiała czekać w osamotnieniu. Na szczęście babcia czekała na kolejnym przystanku i wystarczyło tylko przejść przez cały autobus aby usiąść obok babci. Julkę bardzo zmęczył widok tatusia, gdyż w autobusie co kilka chwil zamykała oczka. Babcia zszokowała się tym jak Julka może być grzeczna gdy obok jest tato. Niestety wydało się to jaką fantazję posiada Julka, i to co mówi to nie zawsze jest zgodne z rzeczywistością. Twierdziła bowiem, że w przedszkolu nie było jednej z Jej koleżanek, którą wychodzącą widział tato. W ogniu podchwytliwych pytań zaplątała się w zeznaniach. No w przedszkolu może i była ale na pewno Julka dziś Jej nie widziała ;)

Podziel się
  • http://chmielakowo.blogspot.com Oliwciowa Mama

    Oj tam, oj tam przecież Julcia nie zwróciła na nią uwagi :)

  • http://www.dzielnyfranek.blogspot.com dzielny Franek

    No bo TATA to nie MAMA. I tyle. Tata to tata i córeczce tatusia nikt nie zastąpi:)