Impreza u babci

Wczoraj babcia Julki z okazji swoich urodzin  wydawała uroczysty obiad. Oczywiście była na niego zaproszona wnuczka Julka. Nasz Tisio bardzo przeżywa wszelkie ważne wydarzenia. Wszelkie dotychczasowe imprezy urodzinowe Julka miała w przedszkolu, dlatego sądziła że oprawa  będzie podobna. Już na przystanku autobusowym dociekliwie pytała czy u babci będą papierowe , kolorowe czapeczki, balony i dmuchane gwizdki rurki. Była zszokowana gdy dowiedziała się że tych jakże ważnych elementów urodzin ale dziecięcych nie będzie. W autobusie wszyscy dowiedzieli się w jakim celu Julka jedzie do babci ;)

Natychmiast po przekroczeniu drzwi wejściowych, gdy tylko zauważyła babcię głośno wołała – wszystkiego najlepszego. Od razu rozpoczęła śpiewanie Sto lat, niestety znajomości całości utworu Julkę zdajała trema i śpiewała bardzo cichutko nawet nie patrząc na babcię. I dopiero wtedy mogła wręczyć prezent , oczywiście taki z którego cieszyły się bardziej wnuczki niż solenizantka babcia.

Mino niezbyt przyjemnego poranka, popołudnie było ciepłe i słoneczne, można było więc iść na krótki spacer. No może nie taki krótki, bo poszliśmy oglądać efekt końcowy prac związanych z modernizacją linii kolejowej. Julka pospacerowała nawet chwilkę po nowym torowisku, ale ciiiiiii… bo to niebezpieczne a nawet i nielegalne.

A jak jest spacer to oczywiście jest możliwość zrywania kwiatków. Jula nie przepuściła takiej okazji i upolowała jedną z ostatnich kwitnących jeszcze roślin aby następnie móc ją wręczyć babci.

W swoim przedszkolu Julka jest nauczona, ze na spacer dzieci chodzą w parach, ale już jej kuzynka uczy się spacerować trzymając gąsienicę. Był to więc powód sporów, gdyż Julka próbowała narzucać młodszej dziewczynce swój sposób spacerowania. Dopiero wczoraj, po kilku tygodniach prób udało się i we dwie spacerowały trzymając się za ręce. Niestety bardziej skupiały się na wspólnym trzymaniu rąk niż na tym gdzie i jak idą. Maluchy musiał y być uważnie pilnowane, gdyż sprawiały wrażenie jakby wypiły coś wyskokowego i maszerowały od fosy do fosy. A że ostatnio pogłębiono przydrożne rowy istniało ryzyko wypadku.

 

Pamiętajmy o klikaniu ;)

Ranking blogów kampanii społecznej Na jednym wózku

Podziel się
  • http://www.pomagamyzosi.pl Tata Zosi

    Sto lat Julcia – wybacz, że dopiero dziś… buziaki z Beskidów :)

    • rodzice_julki

      Proszę czytać uważnie wpisy ;) Julka ku swojej wielkiej rozpaczy będzie mieć za pół roku