Julka i Jej autyzm

Zmagania wesołego Tisia z autyzmem

Coś o góralach

| Brak odpowiedzi

Często się zastanawiam czy Julka jest grzeczniejsza gdy jest chora czy też zdrowa. Wiadomo, że jak zmaga się z poważną chorobą to w łóżku leży spokojnie i cichutko jak trusia. Niestety wraz z poprawą stanu zdrowia musi to wszystko nadrobić. Obecnie Julkę dopadło przeziębienie, pediatra zezwoliła jej na nieleżenie w łóżku pod warunkiem że będzie ciepło ubrana. Julka skwapliwie to wykorzystuje, od rana wymyśla coraz to bardziej twórcze zabawy. Oczywiście w tym wszystkim musi czynnie uczestniczyć mama. Od kilku dni nasz Tisio męczył nas aby zakupić flamastry aby mogła rysować, najlepiej do tego nadają się stare zeszyty z notatkami z zajęć mamy. Wczoraj nawet powiedziała swojej terapeutce że musi szybko skończyć bo nie ma czasu na głupoty, gdyż czeka malowanie flamastrami ;)

Jednym z lekarstw przepisanych przez pediatrę jest Pulmex Baby – dla mniej zorientowanych krem rozgrzewający o dość specyficznym zapachu. Julka lubi smarowanie tym specyfikiem, kojarzy się jej to z masażem, pleców i stóp a to bardzo lubi.

Chora Jula lubi gdy może zasypiać przytulona do jednego z rodziców, dziś ten niewątpliwy zaszczyt spotkał tatę. Biedny tato, musiał więc razem z ukochaną córką oglądać przygody psa Marty ;) A to fragment rozmowy córki z ojcem:
Julko, ale strasznie capisz (oznacza – nieprzyjemny zapach)
Tato, capię jak góral?
W tym miejscu zbulwersowanych czytelników pragnę poinformować, że nie wiem skąd u Julki takie uprzedzenie do mieszkańców gór. Przebywając wielokrotnie nad polskim morzem słyszałem, że Rzeszów (a więc miasto w którym mieszka Julka) leży w górach. Czyżby Julka mówiła o sobie ;)

Podziel się

Dodaj komentarz

Wymagane pola są zaznaczone *