Halloween

Dziś Julka poprosiła aby zadzwonić do taty. Chciała mu powiedzieć że dziś jest Halloween, dokładnie nie wie co to trudne słowo oznacza ale skoro dziś jest to jest Wcześniej już miała zrobioną specjalnie na tą okazję papierową maskę. Ale dopiero dzisiaj możemy ją zaprezentować.   Ospa wietrzna to taka choroba, w czasie której dziecko się w domu nudzi. Ten czas można wykorzystać na robienie fajnych rzeczy. Dzisiaj było u nas malowanie farbami.

Podziel się

Biedronka Karolina

Julka tylko trzy dni chodziła do przedszkola, tym razem przerwa od zabaw z przedszkolnymi kolegami i koleżankami będzie troszeczkę dłuższa. Ale po kolei… Jak już zapewne wiecie Julka w piątek była wraz z mamą u pediatry aby uzyskać zaświadczenie lekarskie na potrzeby usprawiedliwienia nieobecności w przedszkolu. Oczywiście Julka nie była potrzebna w przychodni, ale jak już przyszła to lekarka postanowiła ją zbadać. Na plecach zauważyła dwie krostki, ostrzegła nas że to może być ospa wietrzna. Należało ją obserwować i w razie spełnienia się podejrzeń mieliśmy przyjść w poniedziałek na wizytę. Gdy Julka wróciła do domu, tych krostek na plecach nie Kontynuuj czytanie →

Sklepowy kolega

Dziś po przedszkolu była zaplanowana wizyta w przychodni. Wsiadłyśmy w autobus, Julia po drodze zaczęła przysypiać. Musiałam ją co chwile przebudzać. Ale niestety usnęła na dobre. Wyniosłam Jule na rękach na naszym przystanku, gdzie zawsze wysiadamy jak idziemy do domu. Na szczęście Julcia szybko ożyła na słowo idziemy do sklepu Centrum. Tu nasza ukochana córcia postanowiła całą rodzinę obdarować swoim przysmakiem – bułkami. Nabrała je do papierowej torebki głośno licząc do siedmiu. Po wyjściu ze sklepu Julcia była bardzo zdziwiona że nie idziemy do domu a czekamy na przystanku na kolejny autobus. Wsiadłyśmy i jechałyśmy trasą której Julia nie zna. Kontynuuj czytanie →

Juloplansza

Ostatnio Julka na każde pytanie ma jedną odpowiedź – Nie wiem. Niekiedy nawet nie wie jak ma na imię. Oczywiście odpowie na pytanie, i to najczęściej poprawnie ale musi podroczyć się z terapeutką. Skoro rodzice byli na szkoleniach, mama pięciodniowym, tata trzydniowym to dlaczego na szkoleniu może nie być Julka. No to i Ona była … na godzinnej wizycie u logopedy. Jak to brzmi gdy czterolatek z dumą opowiada że był na szkoleniu. Julce spodobało się nacieranie pleców i stóp maścią wygrzewającą. Sama kładzie się na łóżku na brzuszku i z niecierpliwością oczekuje na masaż. Tylko żeby ta maść miała Kontynuuj czytanie →