Stworzyliśmy potwora

Nasz dzielny Tisio prawdopodobnie jest uzależniony od terapii – będziemy musieli wysłać na odwyk, jeśli znacie namiary na odpowiedni ośrodek to prosimy o podanie namiarów na taką placówkę ;)

W tym roku szkolnym Julka, Jej ziomki i ziomalki z przedszkola dostają do domu w specjalnych zeszytach zadanie domowe. Julce odrobienie zadania zajmuje kilka minut, na weekend jest tego troszkę więcej aby dziecko miał co robić przez te 3 dni. No ale nie Julka, Ona już w piątek popołudniu przerobiła cały materiał. Wczoraj z nieznanych dla nas powodów nie otrzymaliśmy zeszytu z zadaniem domowym, przecież nawet w szkole dzieci nie mają codziennie zadawanych zadań domowych.  Nasza córcia była załamana – skoro Panie nie dały nic do odrobienia w domu, to sobie sama zaplanowała zadanie domowe. Poprosiła nas o czystą kartkę papieru, nożyczki i kolorowe kredki ołówkowe. Usiadła przy swoim stoliku do terapii i po wcześniejszym zamknięciu drzwi (aby nikt Jej nie podglądał) rozpoczęła robienie wycinanek. Rysowała różne bliżej nieokreślone przedmioty na papierze i mniej lub bardziej starannie próbowała to wycinać.  Próbowałem zrobić zdjęcie skupionej twarzy naszej pracowitej córci, ale niestety w dalszym ciągu występują poważne zaburzenia w działaniu naszego aparatu cyfrowego.

Zdecydowanie poprawiło się poranne wstawanie Julki. Wstaje samodzielnie – około 6.00 rano, następnie przychodzi do nas do łóżka na krótkie przytulania. Bez większych problemów odbywa się również poranna toaleta.

Niestety wczoraj rano stała się rzecz straszna – musiała jechać obok psa w windzie. A było to tak – wyszliśmy z domu i w drodze do osiedlowego sklepu zorientowałem się że nie wzięliśmy z domu zeszytu z odrobiony mym zadaniem. Trzeba było się więc wracać do domu. A przed winną czekała już sąsiadka z psem. Julka była zmuszona więc pokonać w windzie te kilka pięter w obecności straszliwej białej bestii ;) Na szczęście w windzie nie działało oświetlenie i Julka była zaaferowana faktem że jest ciemność.  I nawet nie przejmowała się zbytnio faktem, że niedługo ta bestia może ją pożreć żywcem.

 

Podziel się
  • http://www.dzielnyfranek.blogspot.com dzielny Franek

    Ale słodkiego potwora:)
    Kochana Julcia:)