Julka pedagogiem

Julka dużo nowych rzeczy uczy się w przedszkolu i od kilku dni na tyle na ile potrafi stara się tą wiedzą podzielić z rodziną.  Edukacja rodziców odbywa się na tak zwanych zajęciach grupowych. Nauczycielką jest oczywiście Julka. Stanowczo lecz z uśmiechem na ustach zaprasza rodziców na łóżko w kąciku sypialnym rodziców, rozkłada swoje materiały dydaktyczne i ogłasza co będzie tematem zajęć. Oczywiście każde z nas ma inni materiał do opanowania, mama prawdopodobnie z powodu wykształcenia ma serwowane zajęcia plastyczne, a na tatę został nałożony obowiązek uczestnictwa z zajęciach logopedycznych.
Tak jak na prawdziwych zajęciach rodzice gromadzą punkty za które jest nagroda. Niestety Julka jest bardzo wymagającym pedagogiem, i nie ma co liczyć na zgromadzenie takiej ilości punktów aby móc liczyć na jakąkolwiek, nawet najmniejszą nagrodę.
W czasie zajęć logopedycznych nauczycielka Julka, korzysta z książki w której każda strona rozpoczyna się od kolejnej litery alfabetu. Jula czyta tą literę, a zadaniem taty – ucznia jest podanie kilku wyrazów rozpoczynających się na omawianą literkę. Oczywiście nauczycielka jest skrupulatna i za każdym razem niesfornemu uczniowi podaje prawidłową wymowę.
W piątek na kilka minut przed przyjściem terapeutki na popołudniowe zajęcia, Julka przepytywała tatę z literki J (czyt. jot).  Niczego nieświadomy tata niewiele myśląc powiedział – jajecznica.
I się zaczęło… przecież każdy pretekst jest dobry aby trochę urwać z czasu przeznaczonego na pracę z terapeutą. Nasz domowy pedagog zażyczył sobie aby mu ekspresowo zrobić jajecznicę.
Swoją wiedzą dzieli się z innymi, zwłaszcza takim osobom którym w swoim mniemaniu może zaimponować. Wczoraj, po kilkutygodniowej nieobecności byliśmy u dziadków, gdzie może się bawić ze swoją ulubioną (jedyną) kuzynką. Nasza domowa pani pedagog uznała że, że kto jak kto ale niepełna trzylatek, który od tygodnia chodzi do przedszkola nie będzie wiedział co to jest recykling.
Julka w czasie wspólnego kołysania na oponie huśtawce tłumaczyła co to jest ten recykling, oczywiście na przykładzie brudnej kartki papieru. Czym bardziej Julka się starała wyjaśnić co oznacza to trudne obcojęzyczne słowo tym towarzyszka zabaw robiła większe oczy ze zdziwienia. A mówią, że zawód nauczyciela to łatwy kawałek chleba, Julka się przekonała że niestety prawdopodobnie tak nie jest ;)

Podziel się