Internetowi fachowcy

Dzisiaj doznałem szoku. Przypadkiem trafiłem na forum dla kobiet, gdzie w jednym z wątków dyskutowano o autyzmie. Jedna z matek, matka dziecka ze zdiagnozowanym autyzmem opisuje zachowanie synka. Nieopatrznie napisała że lubi się przytulać. I znalazła się „ specjalistka” która stwierdziła kategorycznie, że skoro dziecko przytula się do rodziców to dziecko nie może mieć autyzmu. Kurff….czyli Julka nie ma autyzmu, bowiem przytula się do nas i terapeutów, a więc osób które zna i im ufa. Normalnie krew się w żyłach gotuje. Aż boję się wracać do okresu z przed trzech lat gdy zaczęliśmy podejrzewać u Julki autyzm.
Nasz dzielny nie reagował zupełnie na otoczenie. W czasie swych podróży wózkiem spacerowym, uśmiechał się na widok ludzi i była to jedyna rzecz jaką robiła nawet głową nie ruszała . Świat zewnętrzny zupełnie Jej nie interesował. Najbardziej przerażający dla nas rodziców był zupełny brak reakcji naszej kochanej córki na własne imię (od tego wszystko się zaczęło). Gdy potrzebowała otrzymać jakąś, tylko sobie znaną rzecz stawała w pobliżu miejsca w którym ostatnio ją widziała i rozpoczynał się histeryczny płacz. Julia nie potrafiła wykonać nawet najprostszego polecenia. Jedną z ulubionych czynności było przesiadywanie w łazience i wpatrywanie się w wirujący w czasie prania wirujący bęben pralki. Najniebezpieczniejsza była jednak skłonność Julki do wąchania wszelakich detergentów, im zapach był bardziej intensywny tym większą budził fascynację. Proszek do prania, płyn do mycia naczyń należało skrupulatnie przed Nią chować.
Gdy inne dzieci w Jej wieku uwielbiały gdy rodzice czytali im bajki, Julia reagowała na to rozdrażnieniem i zdenerwowaniem. Mogła jedynie beznamiętnie przewracać strony w gazetach i czasopismach. Była wręcz uzależniona od dźwięku przekładanych kartek. Wystarczyło niewielkie przemeblowanie pokoju w postaci zmiany lokalizacji fotela aby Julka przez kilka następnych dni czuła się nieswojo. O zupełnym braku mowy już nawet nie wspominam .
Dzisiaj po trzech latach po 3 latach intensywnej terapii funkcjonuje już zdecydowanie lepiej. Mało kto wie że rozpoczęliśmy ćwiczyć z Julką jeszcze przed uzyskaniem diagnozy, gdy tylko pojawiło się podejrzenie autyzmu. Od wspaniałej pani pedagog otrzymywaliśmy zestawy ćwiczeń które wspomagały rozwój Julki szczególnie w tych obszarach w których występowały największe deficyty.
No ale Julka zezwalała na przytulanie się do Niej sama też się do nas przytulała do nas. Więc na jakiej podstawie dwa niezależne ośrodki zdiagnozowały u Julki autyzm?. Im mniej takich internetowych fachowców którzy będą uspokajać zaniepokojonych rodziców, mówiąc że lekarze się pomylili i tak naprawdę dziecku nic nie jest, tym lepiej rodziców. Nie twierdzę, że specjaliści są nieomylni, ale na pewno lepiej gdy pomylą się i błędnie zdiagnozują występowanie autyzmu niż go wykluczą by po kilku latach powiedzieć: Pomyliliśmy się, rzeczywiście Pani (Pana) dziecko ma autyzm. Wtedy może być już za późno dla dziecka.

Podziel się
  • Kasia

    Miłosz sie przytula ..gdy ma potrzebę..biega.. smieje się..wg wielu osób nie wygląda na chorego..a tym bardziej na autzym, widza go przewaznie na placu zabaw, gdy biega roześmiany wsród dzieci, gdyby na tej podstawie diagnozowano autyzm nigdy ta diagnoza by u nas nie padła, i jak bym sie chol**e sie cieszyła. iestety chyba w Polsce nadal panuja stereotypy że dziecko autystyczne to takie które na nic nie reaguje, nic nie czuje, patrzy tepo w sciane, a to przeciez skrajne przypadki

  • G. Kalandyk

    Skoro dziecko jest kontaktowe i wesołe to czym objawia się autyzm u ww Miłosza, poza tym jak rozpoznać autyzm u dziecka ?

    • rodzice_julki

      Nie wiem jak u Miłosza przebiegał proces diagnostyczny. Wiem natomiast jakie były objawy u Julki a była ona dzieckiem wesołym gdy ja diagnozowano. Gdy ktoś poobserwuje Julkę kilkanaście minut to uzna że nie ma autyzmu, wystarczy jednak że poobserwuję ją kilka godzin i już zmienia zdanie.

      • G. Kalandyk

        Drodzy rodzice ale ja nie uzyskałem odpowiedzi co do objawów choroby u Julki, co ona robi w ciągu tych kilku godzin, że każdy zmienia zdanie. Mam dziecko i chcę się dowiedzieć czy być może u niego też występuje ta choroba.

        • rodzice_julki

          Obecnie Julka jest po trzech latach intensywnej terapii (często po 4-5 godzin dziennie), więc część deficytów występujących kilka lat temu obecnie już prawie nie występuje. W wielu sterach Julka nie odbiega już od rówieśników. Jeśli ma Pan jakiekolwiek wątpliwości co do dziecka polecam wizytę w poradni zajmującej się autyzmem.