Myję włosy

Julka coraz bardziej nas zaskakuje. Jak zapewne doskonale wiecie Jula, jest (a właściwie była) przeciwniczką mycia włosów. Były podejmowane różne próby przełamania tej niechęci, zawsze kończyły się one niepowodzeniem.
W wakacje niemal każdą niedzielę spędzamy u dziadków na wsi, gdzie Julka dużo czasu spędza w basenie. Ponieważ wracamy zazwyczaj po godzinie 20-stej, mając na uwadze sąsiadów w bloku, niedzielne bycie włosów odbywa się u babci.
Wszystko jest tak skoordynowane aby po wyjściu z wanny Jula mogła spokojnie oglądnąć swoją ulubioną bajkę – Ciekawskiego Georga.  Domownicy przekonali się, że nasze opowieści o tym jak przebiega mycie włosów nie są wcale wyolbrzymione. W ubiegłym tygodniu Jula wymoczona, nasiąknięta wodą w basenie została błyskawicznie przeniesiona do wanny. Rozpoczęliśmy szybkie nanoszenie szamponu, jego wcieranie i spłukiwanie włosów. I o dziwo, Jula zachowywała się w miarę spokojnie, tak jakby nie była do końca świadoma tego co się wokół niej dzieje. Ale to jeszcze nic.
Z powodów upałów w naszej łazience, w wannie jest zawsze woda, aby Julka mogła brać kąpiele chłodzące.
W ubiegły wtorek przebywając w wannie powiedziała: Mamusiu, mam takie tłuste włosy. I zaczęła samodzielnie sobie polewać wodą włosy. Następnego dnia, wciąż miała tłuste włosy i ale w swoich działaniach poszła jeszcze dalej. Sama sobie nałożyła  szampon i zaczęła kubeczkiem spłukiwać włosy. Biedaczka wzięła nie ten szampon co powinna więc musiało się odbyć kolejne mycie włosów z wykorzystaniem właściwego szamponu dla dzieci.
W ciągu tygodnia nastąpiła całkowita zmiana u Julki, a jeszcze nie tak dawno rozmawialiśmy ze znajomymi jaki mamy poważny problem. Oczywiście mamy świadomość, że może nastąpić regres ale póki co nie jest źle ;)

Podziel się