Już po wakacjach

Za Julką już blisko tydzień temu pożegnała wakacje. Te cztery tygodnie wypoczynku szybko minęły. Jeszcze w niedzielę wieczorem na hasło: jutro idziesz do przedszkola reagowała małym buntem i mówiła że są wakacje. Niestety kto ma wakacje to ma ;)Julka już nie.
W poniedziałek z lekkim płaczem wyszła z domu do przedszkola, ale im było bliżej siedziby tej instytucji to Julce poprawiał się humor. W przedszkolu czekał na Julkę i inne dzieci nowy kolega. Ponieważ ilość dzieci w przedszkolu jest stała to doszliśmy do wniosku że ktoś musiał odejść. Niestety kilku dzieci brakowało i nie dowiedzieliśmy się  jednoznacznie od Julki jakich ma kolegów i koleżanki w tym roku.
Na swoją osobistą terapeutkę musiała niestety czekać do wtorku. Tak bardzo nie mogła się doczekać tej chwili że była gotowa iść ponownie do przedszkola wieczorem.  Ale we wtorkowy poranek trasę przystanek autobusowy – przedszkole pokonała w rekordowym tempie. Tak bardzo śpieszyła się do swojej Pani.
Kobieta zmienną jest i po wakacyjnej przerwie uznała że trzeba innego przedszkolnego chłopaka. Oj biedak nie jest pewnie jeszcze świadomy co go czeka. A może to On ją zaczął podrywać? Trzeba to będzie wyjaśnić.
Dzisiaj rano Julka weszła do łazienki, wyciągnęła się jak struna aby dosięgnąć stojącą na półce nad umywalką pomadkę ochronną do ust. Złapana na gorącym uczynku, zapytana co robi lekko speszona odpowiedziała, że maluje usta dla M….a.
W drodze do przedszkola pytana co będzie robić, bez ogródek odpowiedziała, że będzie się bawić TYLKO z M..em.
Ale jaka była szczęśliwa gdy w przedszkolu w drodze do kuchni mogła przez chwilę potrzymać za rękę obiekt swych westchnień.

Podziel się