Torba listonosza

A  u Julki wciąż wakacje. Tydzień miała całkowitej laby (no dobra nie tydzień ale całe 9 dni). Ten czas spędziła z mamą u babci. Każdemu należy się odpoczynek po roku intensywnej pracy. Dużo czasu spędzała na placach zabaw, z relacji naocznych świadków wynika że była najbardziej umorusanym dzieckiem w okolicy. Robienie babek z piasku to dla Juli wciąż całkowita abstrakcja, ale za to kultura osobista, stoi u Niej na wysokim poziomie. Ładnie się z wszystkimi wita. A gdy opuszcza plac zabaw, macha ręka i mówi: do widzenia, papa wszystkim ;)
Pobyt w domu Jula poświęca na naukę pływania w…. wannie. Całkowite pozbycie się ubrania zajmuje Jej kilkanaście sekund. I następnie leżąc na brzuchu, przez kilkanaście minut wymachuje intensywnie nogami. Julka na pytanie co robi, nie powie że pływa tylko płetwuje. Po intensywnym płetwowaniu na płytkach pojawiają się wodne zacieki. Więc ten znakomity pływak, zabiera się za porządki. I przy pomocy mamy masażera do buzi intensywnie wyciera mokre ściany.
Jula niekiedy ma odmienne zdanie niż rodzice. Wtedy głośno wyraża swoje niezadowolenie z zaistniałej sytuacji. Zrobi to do czego ją zmuszamy, ale ze złami w oczach mówi: następnym razem … (zrobimy tak jak  ja chcę). Oczywiście zapomina o tym, ale nie niestety nie zawsze.
Julka ostatnio bardzo polubiła sklep Biedronka, który pieszczotliwie nazywa Biebjonka. Co by nie mówić o tej sieci, jakości produktów, jedno jest wg nas pewne – pomoce edukacyjne dla dzieci mają bardzo dobre. W czasie jednej z ostatnich wizyt w sklepie powiedziała że chce abyśmy jej kupili torbę listonosza – taką torbę na ramię którą trzeba pomalować przy pomocy dołączonych wodoodpornych mazaków. Nie mieliśmy ochoty kupować jej tej  torby, dlatego zapewnienie że kupimy ją podczas następnej wizyty w tym sklepie przyjęła z całkowitym zrozumieniem. Przypuszczaliśmy, że zapomni o tych zakupach. Niestety stało się zupełnie inaczej – następnego dnia, gdy tylko się obudziła przypomniała o obietnicy. Nie było więc innego wyjścia tylko kupić Jej tą torbę. Gdy tylko zostanie ukończone malowanie torby, zaprezentujemy efekt końcowy.
Trzeba przyznać, że gdy Julka potruje coś od nas potrafi być bardzo miła.
Rano zawsze prosi o włączenie bajek. Ostatnio przeszła samą siebie mówiąc: Tatusiu, mam do Ciebie jedna, małą prośbę. Czy mógłbyś mi włączyć bajki na mini-mini.

Podziel się