Torba listonosza

A  u Julki wciąż wakacje. Tydzień miała całkowitej laby (no dobra nie tydzień ale całe 9 dni). Ten czas spędziła z mamą u babci. Każdemu należy się odpoczynek po roku intensywnej pracy. Dużo czasu spędzała na placach zabaw, z relacji naocznych świadków wynika że była najbardziej umorusanym dzieckiem w okolicy. Robienie babek z piasku to dla Juli wciąż całkowita abstrakcja, ale za to kultura osobista, stoi u Niej na wysokim poziomie. Ładnie się z wszystkimi wita. A gdy opuszcza plac zabaw, macha ręka i mówi: do widzenia, papa wszystkim Pobyt w domu Jula poświęca na naukę pływania w…. wannie. Całkowite Kontynuuj czytanie →

Podziel się

Imieniny mamy

W dniu imienin Jak co roku Chcę pojawić się Po zmroku Z życzeniami I kwiatami Dla kochanej Mojej Mamy Chcę wyszeptać Jej do ucha Swe życzenia Wprost z serducha: Bądź szczęśliwa Bądź radosna I cieplutka tak jak wiosna Jak tur silna Jak karp zdrowa I jak kwiaty kolorowa Zawsze piękna Wiecznie mądra I ciągle pogodna By w portfelu Szwy pękały To życzenia dla Mej Mamy

Rodzicu – wakacje

Wakacje to dla wielu dzieci czas niczym nie skrępowanego odpoczynku. Po wyczerpującym roku nauki nabierają sił by od września móc ponownie z mniejszą lub większą ochotą rozpocząć nowy rok szkolny. Wakacje należą się każdemu dziecku, niezależnie czy jest zdrowe czy niepełnosprawne. Niestety zwiększona ilość wolnego czasu niekiedy stwarza okazję do intensywniejszej terapii. Rodzice szukają możliwości wypełnienia wakacyjnej luki edukacyjnej. Nie tędy droga. Każdemu należy się odpoczynek. Zdrowe dzieci mają wakacje, pracownicy urlopy – często kilkutygodniowe. A dzieci niepełnosprawne? Niestety z tym bywa różnie. Niektóre mają terapię maksymalnie ograniczoną, inne wręcz przeciwnie. Prawa pracownicze są pod kontrolą Państwowej Inspekcji Pracy, dzieci Kontynuuj czytanie →

Sezon ogórkowy

Z powodów upałów człowiek nawet nie ma ochoty na pisanie nowych wpisów na blogu. Staje się wredny i złośliwy A co tam u Julki. Po powrocie mamy ze szkolenia w Krakowie, Julka nie odstępuje Jej na krok. Tata może nie istnieć, ale do końca. Wczoraj zapytała mamę: – Mamusiu, masz pieniążki? Mama odpowiada: – Julko. Nie, nie mam. I co robi Julka? Idzie do taty i pyta: -Tatusiu, masz pieniążki? Tata pyta: Julko, na co potrzebujesz pieniążki. A ta odpowiada: – Na batonika, tatusiu. Idę z mamusią do sklepu. Oczywiście mama nic nie wiedziała o wyprawie do sklepu. Julka jeszcze Kontynuuj czytanie →