Buzia nie śpi

Bywają takie weekendy gdy Julka w ciągu dnia urządza sobie popołudniową drzemkę. W soboty jest to niekiedy kłopotliwe , zdarza się bowiem że zajęcia są zaplanowane na rano a a następne dopiero popołudniu. W ostatnią sobotę poszła spać o godzinie 14-stej, po zakończeniu wszelkich zajęć. Mogła więc spać bez żadnych ograniczeń. Najczęściej śpi maksymalnie dwie godziny. Tym razem drzemka bardzo się wydłużyła.
W międzyczasie mama zdążyła wrócić ze szkoły, ugotować obiad a nawet pójść do koleżanki na babskie ploty. Nasz Tisio spał i spał. Przebudziła się dopiero grubo po 21-szej i zaczęła rozmowę z tatą.
Wyjaśniła że nogi śpią, ręce śpią, palce śpią, plecy śpią, uszy śpią, włosy śpią, oczy śpią.
Tylko nic nie mówiła o buzi ;)
Na pytanie czy buzia śpi, odpowiedziała: Nie! Buzia nie śpi, buzia gada.
Ale jak buzia zaczęła gadać, to powolutku zaczęły się budzić pozostałe części ciała.
Najgorzej że obudziły się nogi, i zaczęły chodzić po mieszkaniu.

Warto przeczytać:

Podziel się