Mamuś

Julka od kilku dni z powodu choroby miała przerwę w zajęciach terapeutycznych. Przebywanie w domu z Julką dysponującą nadmiarem wolnego czasu to koszmar, nie życzę tego nikomu ;)
Dlatego postanowiłam iż dziś pójdzie popołudniu na część zajęć. Sama zainteresowana nie była z tego zbytnio zadowolona. Wołała stroić się w swoje letnie ubranka w ciepłym mieszkanku niż wychodzić na zewnątrz, gdzie kropi wiosenny deszczyk. Ale poszła….
Na zajęciach (chyba) ładnie pracowała. Po zajęciach wyszła z nieco zaintrygowaną panią psycholog, która nie nie bardzo wiedziała co Julka ma na myśli mówiąc iż pokaże zdobyte punkty mamusiowi ;)
Nie każdy musi wiedzieć kto to jest mamuś ;)
Dla ułatwienia powiem tylko iż :Jula idzie na spacer z mamusiem i tatusią. Jula idzie z dwa rodzice.
Tak to prawda, mamuś to ja czyli mama Ania.
Oczywiście w domu wpadła w pełnym ubraniu na moje małżeńskie łoże i pochwaliła się swoją naklejkową zdobyczą punktową.

Dobrze że nie wracali skrótem obok bloku tylko ładnie chodnikiem. Aż boję się pomyśleć o  błotnych śladach małych bucików na dywanie i nie tylko …

Podziel się