Muzyka

Julka słuchała muzyki od wieku niemowlęcego. Pierwszymi utworami jakie były jej prezentowane to płyty z kolekcji Muzyka bobasa Raimonda Lapa. Zawsze bardzo lubiła je słuchać, słysząc już pierwsze dźwięki, delikatnie się uśmiechała. Gdy rozpoczęła terapię, w otrzymywanych programach były zawsze jakieś piosenki, które były jej pomocne w nauce poznawania własnego ciała. Słuchając muzyki uczyła się wskazywać gdzie ma nogę, rękę, brzuszek, głowę. Lubiła muzykę, dlatego zapisaliśmy Ją na zajęcia z muzykoterapii, tak by w gronie innych dzieci mogła przy dźwiękach muzyki uczyć się nowych umiejętności. Przez pewien okres swego życia bardzo lubiła program Jaka to melodia, domagała się aby brać ją na ręce i  z nią tańczyć. Aby to nie stało się obsesją musieliśmy pamiętać aby przed rozpoczęciem tego programu zmienić kanał. Gdy zaczynaliśmy zajęcia z muzykoterapii, bardzo lubiła grac na  bębenku, uderzała w niego ile miała sił z rączkach, im głośniej tym lepiej. Ostatnio lubi instrumenty które wydają cichsze dźwięki. Na tych zajęciach uczona jest także iż określona decyzja pociąga za sobą pewne konsekwencje – dzieci mają prawo wybrania a nawet zmiany instrumentu na którym grają w czasie tzw. „wesołej orkiestry” ale Jula musi grać do końca utworu na pierwotnie wybranym instrumencie. Nie znam się na muzyce ale odnoszę wrażenie iż Julka ma poczucie rytmu i stara się grać w rytm muzyki. Od kiedy ma swój pokój lubi siadać płóciennym leżaczku i słucha sobie w skupieniu swojej muzyki. Jednak największą przyjemność sprawia Jej tańczenie przed dużym lustrem w „sypialni’ rodziców. Słuchając piosenek, które niekiedy są emitowane na Mini-mini, oglądając swoje odbicie wykonuje przed nieokreślone ewolucje.

Podziel się