Pierwszy miesiąc

Już 4 tygodnie Julka jest dzielnym przedszkolakiem. Szybko przestawiła się w nowy tryb dnia. Dojazd autobusem do przedszkola zajmuje około 30 minut i jest to jedyna niedogodność związana z przedszkolem. W przedszkolu zostaje mniej lub bardziej chętnie, ale nawet gdy rozstanie z rodzicem odbywa się na „smutno” szybko zapomina o płaczu. W przedszkolu ma bardzo sympatyczną osobistą opiekunkę – panią Dorotkę. Ostatnio przez kilka dni zastanawialiśmy się dlaczego Julka opowiada iż Dorotka pluje – okazało się iż Julka jest uczona wypluwać pastę gdy myje zęby. Julka szczególnie polubiła jednego chłopca, gdy tylko ma taką możliwość trzyma go za rękę. Ostatnio na pytanie gdzie idzie odpowiedziała że idzie do Alana, wcześniej mówiła że idzie do przedszkola – ma kobieta temperament. W przedszkolu z każdym dzieckiem musi się przywitać, podać mu rękę. Ostatnio pani która się Julką opiekuje, i prowadzi z nią terapię zauważyła iż Jula chyba się jej boi. Jula rozpoczęła „testowanie” terapeutki – skąd my to znamy. Przez dwa dni w tygodniu Julka w przedszkolu jest pod opieką innej pani, i wtedy ma mniej zajęć terapeutycznych. Julka przyznała iż woli być z tą panią a nie swoją panią Dorotką. Wiadomo każdy by tak chciał, mieć zajęcia z panią która mniej wymaga. Ale Julko nic z tego – pani Dorotka dostała upoważnienie iż może być jeszcze bardziej dla Ciebie wymagająca ;)
Odkąd chodzi do przedszkola, można zauważyć iż Jula więcej mówi. W domu „śpiewa” piosenkę o liściu – w prawdzie są to 2 pierwsze słowa, ale to już coś. Często też śpiewa piosenkę którą w przedszkolu śpiewają na przywitanie.
Ostatnio często mówi o muchomorku – z nieoficjalnych informacji wiemy iż jest to fragment wierszyka którego jest uczona. Pani Dorotka nauczyła już Julę mówić proszę. W domu też jesteśmy konsekwentnie wymagamy gdy czegoś chce używała zwrotu: Proszę….
Ostatnio zaskoczyła mnie gdy w autobusie na pytanie co robi, odpowiedziała ze stoickim spokojem: Jula jedzie autobusem. Nauczyła się też wymawiać nazwisko swojej logopedki z Tituma, i teraz wymawia poprawnie Jej imię i nazwisko. W przedszkolu czuje się coraz pewniej i swobodniej. Teraz to Ona zaczyna dyktować warunki – zamiast ćwiczeń woli iść na spacer i stanowczo się tego domaga.

Podziel się