Coś o pani D.

Zazwyczaj ostatnie dni sierpnia były u nas nerwowe. W tym bowiem czasie rzeszowski MOPS przeprowadza roszady wśród terapeutek. W tym roku byliśmy podejrzanie spokojni, terapeutka, pani D. zapewniała nas, że nic nie wskazuje aby od września z Julką ktoś inny pracował. Powiem więcej prosiła nas o jak najszybsze dostarczenie nowego planu lekcji abyśmy ewentualnie zmienili grafik. No ale kobieta jak to kobieta, zmienną jest. Niestety nieplanowanie musiała porzucić Julkę. Zastanawiam się kto był w większym szoku, terapeutka, Jej rodzina czy pracodawca Julka pracowała z tą terapeutką równe trzy lata. Wcześniej „odwiedzały” nas dwie inne terapeutki, które wysoko zawiesiły wymagania wobec Kontynuuj czytanie →

Podziel się

Babo, co ty robisz

Nie wiem co się ostatnio dzieje z kobietami w ciąży. Nie ma tygodnia aby w telewizyjnych serwisach informacyjnych nie ukazała się informacja o kolejnym noworodku z promilami. Niemal w każdej przychodni wisi plakat informacyjny o negatywnych skutkach spożywania alkoholu w czasie ciąży. O różnych kampaniach społecznych już nawet wspominam. Trudno byłoby znaleźć kobietę, która o tym fakcie by nie słyszała. A kobity jak piły tak piją, i to nie coraz mniej. Co prawda program 500+ funkcjonuje od kilku miesięcy ale już dużo wcześniej była o nim mowa. Może to ma jakiś związek z tym rządowym programem. Czyżby kobity poczuły szansę Kontynuuj czytanie →

Dzisiaj też pożegnalnie

Zajęcia rewalidacyjne to niestety w wielu przypadkach „zło konieczne”. Najważniejsze aby w papierach wszystko się zgadzało, a czy te dwie godziny lekcyjne jakoś pomagają uczniowi nie ma większego znaczenia. Ostatnio słyszałem o chłopcu który wspomniane lekcje spędzał na bieganiu na sali gimnastycznej. Julka przez ubiegły rok zajęcia rewalidacyjne miała z wicedyrektor szkoły, panią Agatą. Nie ukrywam, że nasz Tisio to szczególny przypadek. Doskonale wiem, że pracujący z naszą niesforną córką nie mają łatwego życia. Nie można zaplanować sobie na kilka tygodni do przodu jakiegoś szczegółowego planu działania. Jula rzeczy które dla wielu rówieśników są bardzo trudne łapie w mig, a Kontynuuj czytanie →

Czas pożegnań cz. I

Julka beztrosko spędza czas na nowosarzyńskim basenie i jeszcze nie wie o „niespodziance” przygotowanej dla Niej przez ordynariusza rzeszowskiego. Niestety we wrześniu nie spotka już w szkole księdza Przemka. Wierzcie lub nie, ale ten młody duchowny odmienił Julkę. Przed rozpoczęciem szkolnej nauki, Julka miała problem ze sferą duchową. Każda wizyta w kościele wiązała się dla Niej z ogromnym stresem. Przerażał ją tłum ludzi, o „dobrym” zachowaniu nie było mowy. Wiedzieliśmy, że nie można robić niczego na siłę i dlatego stopniowo zwiększaliśmy dawkowanie wizyt w pobliskiej świątyni. Księdza Przemka po raz pierwszy spotkaliśmy podczas naszej pierwszej wizyty w Julkoszkole. Miał przygotowane Kontynuuj czytanie →