Spóźnianki

Dzisiaj napiszę o naszym wielkim problemie jakim jest spóźnianie. Doprawdy nie wiem jak to się dzieje wstajemy odpowiednio wcześnie aby ze wszystkim wyrobić i dojść do szkoły z 20 minutowym zapasem. Niestety, często to się nam nie udaje. Tata Łukasz wychodzi do pracy zamykają się drzwi i tu zaczynają się problemy. Zazwyczaj jest już Julka po śniadaniu zostaje jedynie umycie się i ubranie albo raczej aż. Pomimo dzień wcześniej przygotowanej garderoby Julia rozpoczyna swoje dylematy. Nagle okazuje się że jeszcze wczoraj wieczorem przygotowana bluzka która była ładna dziś już staje się okropną. Zaczyna się…. Przewracanie zawartości szafy, może to… a Kontynuuj czytanie →

Podziel się

Jak fajnie być uczniem

Nie wiedzieć czemu ale ostatnio miałem wrażenie, że zamieszkuje u nas jakiś nocny chochlik. Wieczorem pytaliśmy Julkę czy ma wszystko spakowane, oczywiście twierdząco kiwała głową. Wraca ze szkoły, a w zeszycie korespondencji nowy wpis Julka nie miała dzisiaj ćwiczeń. Trzeba było wprowadzić plan naprawczy. Kolejne pakowanie odbywało się pod czujnym okiem Julkotaty. Wszystko zostało dwa razy sprawdzone. I jaki był efekt? Kolejny wpis. Tym razem nie miała zeszytu. Nie no ile można dostawać od wychowawczyni takie wpisy. Wytłumaczenie było jedno. W nocy po naszym mieszkaniu grasuje chochlik i przepakowuje Julce plecak. Każdy wie, że chochliki w ciągu dnia śpią. Zatem Kontynuuj czytanie →

Straci … dziecko

Skoro dziecko ma opinię poradni o potrzebie kształcenia specjalnego to powinno uczęszczać do szkoły specjalnej. Taki oto komentarz jako pierwszy znalazł się pod artykułem opisującym wojenkę „troskliwej” matki ze szkołą. Co prawda autorka komentarza nieco złagodziła swoje stanowisko i przyznała że, Poradnia sugeruje szkołę, ale ostateczna decyzja należy do rodziców. Niemniej nie odpuściła i dyskusję zakończyła mocnym akcentem – Twierdzę natomiast, że najlepsza dla dziecka, które ma orzeczenie o potrzebie takiego kształcenia jest szkoła specjalna. Zatem podsumowując, rodzice niepełnosprawnego nie zważając na jego dobro, wbrew stanowisku specjalistów „zmusza” swoją pociechę do nauki w „normalnej” szkole. A przecież w szkole specjalnej Kontynuuj czytanie →

Wątroba samorządowca

Kiedyś to były czasy, tak przynajmniej twierdzi prezydent Bielska-Białej Jacek Krywult. Kurator oświaty mógł zwolnić dzieci z obowiązku kształcenia. Teraz każdy musi się uczyć i biedni samorządowcy z tego powodu mają same problemy. Problemem jest rzecz jasna termin podawania informacji do Systemu Informacji Oświatowej. Nie wiem dlaczego włodarz Bielska-Białej chce aby subwencja oświatowa była rozliczana na koniec roku szkolnego. Aktualnie na dzień 30 września trzeba podawać liczbę wszystkich uczniów, nie tylko niepełnosprawnych. Tak na chłopski rozum ten termin jest logiczny. Przez te kilka tygodni nowego roku szkolnego sytuacja w szkole się ustabilizowała. Jeśli się nie mylę to w Julki pierwszej Kontynuuj czytanie →