Czas pożegnań cz. I

Julka beztrosko spędza czas na nowosarzyńskim basenie i jeszcze nie wie o „niespodziance” przygotowanej dla Niej przez ordynariusza rzeszowskiego. Niestety we wrześniu nie spotka już w szkole księdza Przemka. Wierzcie lub nie, ale ten młody duchowny odmienił Julkę. Przed rozpoczęciem szkolnej nauki, Julka miała problem ze sferą duchową. Każda wizyta w kościele wiązała się dla Niej z ogromnym stresem. Przerażał ją tłum ludzi, o „dobrym” zachowaniu nie było mowy. Wiedzieliśmy, że nie można robić niczego na siłę i dlatego stopniowo zwiększaliśmy dawkowanie wizyt w pobliskiej świątyni. Księdza Przemka po raz pierwszy spotkaliśmy podczas naszej pierwszej wizyty w Julkoszkole. Miał przygotowane Kontynuuj czytanie →

Podziel się

Spotkanie z Zuzią

O tym, że Julki blog czyta stałe grono czytelników wiemy od dawna. O wielu tych osobach wiemy. Kilka osób opowiadało nam jak mniej lub bardziej przypadkowo trafiło na nasze zapiski o Julce w sieci. Nie wiem dlaczego większość z tych osób w internecie szperało w późnych godzinach wieczornych, co powodowało u nich nieprzespaną noc i podrażnione oczy z powodu zbyt długiego wpatrywania się w monitor. Dzisiejszy wpis będzie o zupełnie kimś innym. Tuż przed wydłużonym sierpniowym weekendem napisał do mnie ojciec dziewczynki takiej jak Julka. Dziewczynka uważnie śledzi losy Julki, a ponieważ w Rzeszowie ma rodzinę którą planuje odwiedzić chciała Kontynuuj czytanie →

Pamiętacie o zbiórce?

Powstawaniu książki Duże sprawy w małych głowach, kibicuję niemal od samego początku. Na blogu i naszym FB zachęcałem do dokonywania wpłat by móc wydać tą niesamowitą książkę. Zapewne czytaliście na naszych łamach recenzję. Sukces pierwszego wydania przerósł najśmielsze oczekiwania autorów. Powstała zatem potrzeba dodruku Zatem na blogu pojawił się „okolicznościowy” widget zachęcający wsparcia tego pomysłu. Warto pamiętać, że książka została zrealizowana pro publico bono, wszystkie osoby zaangażowane w wydanie książki zrobiły to, bo uważały, że tworzą coś ważnego i wyjątkowego. Akcja zbierania pieniążków zatacza coraz większe kręgi. Pojawił się jeszcze jeden sposób wsparcia twórców. W tym miejscu warto przypomnieć, że poprzedni nakład książki, Kontynuuj czytanie →

Okunińska recenzja

Minął tydzień od naszego powrotu z turnusu terapeutyczno-rehabilitacyjnego Astur w Okunince nad jeziorem Białym. Celowo zwlekałam z opisaniem, aby minęły nieco emocje. Dodam że to nasz pierwszy turnus i nie mam porównania. Już po przyjeździe spotkaliśmy się z bardzo miłym przyjęciem. Od razu dostaliśmy klucze od pokoju, zaproszono nas na obiad i z pełnymi brzuchami dopełniłyśmy formalności związane z zameldowaniem. Pokój w którym mieszkałyśmy był bardzo ciasny, ale za to miły i przytulny, miałyśmy dostęp z pokoju do dużego balkonu. Jedzenie było bardzo smaczne, no może z małymi wyjątkami. Niestety na wysokości zadania nie stanęły panie z obsługi. Dosłownie trzeba Kontynuuj czytanie →